wolfy napisał(a):

Ludzie którzy nie mają za grosz szacunku dla trenera który zdobył sensacyjne jedyne trofeum od ponad dziesięciu lat mają pretensje do innych, że nie szanują Jopa.
I to nie jest hipokryzja, oczywiście że nie, po prostu jeden to alfons z Kostaryki a drugi to Pan Trener Jop.
|
Bo takiemu hejterkowi (podobnie zresztą jak paru innym osobom) nigdy nie chodziło o żadną merytorykę, tylko o nieustanny hejt na Królewskiego, który uprawiał przez 4 lata. Rude był tylko jednym z jego elementów.
Przez cały czas i okrągłe cztery lata opowiadał tylko, że Wisła skończy w czwartej lidze i zbankrutuje, że ten właściciel się do niczego nie nadaje i na pewno nie wprowadzi jej do Ekstraklasy. Że to wszystko już za chwilę, już za moment pierdyknie. W dodatku w wyjątkowo wulgarny sposób.
Oczywiście okazało się to kolejną jego kompromitacją, dlatego chwilowo musiał zniknąć. Drozda do dziś chyba nie przeprosił za to, co wypisywał.
Królewski pokazał, że jednak potrafi wyciągać wnioski z przeszłości i dopiął swego. Kluczem do tego były jakościowe wzmocnienia drużyny takie jak w zimie po zwolnieniu Brzęczka. Wtedy też Wisła dostała dźwignię, która wyciągnęła ją z 10. miejsca w tabeli w kilkanaście tygodni rundy wiosennej do jednego meczu od awansu bezpośredniego. Jop na szczęście nie okazał się drugim Sobolewskim, który potrafił w koncertowy sposób taką dźwignię spieprzyć. Okazał się lepszym trenerem.
Moim zdaniem, mimo iż nie był bezbłędny, wywalczył sobie szansę na prowadzenie Wisły w przyszłym sezonie w Ekstraklasie i zasłużył na nią.