crux.a napisał(a):

|
Panowie - Jop i Królewski - ewidentnie mówili to samo mediom: negocjacje po sezonie, najważniejsze jest dobro klubu. Imho ustalony przekaz dnia. I bardzo dobrze, bo to nie jest kwestia tak-nie (Jop niemal na pewno zostanie), to jest kwestia na ile, za ile, z jakim sztabem itd. Nie ma sensu negocjować za pośrednictwem dziennikarzy.
|
Myślę że po Moskalu (który pozwalał sobie na lekceważące uwagi pod adresem właściciela) Królewski jest na tyle wyemancypowany że zrobi co uzna za słuszne. Jop jest akurat jego wyborem, podkreślał że to on dał mu rezerwy (które sam zresztą odbudował), więc pewnie będzie kontynuacja.
Ale istnieje możliwość że Królewski postanowi pójść pod prąd.
Na razie Jop ma doprowadzić drużynę do pierwszego miejsca (co nie powinno być problemem).