As napisał(a):

|
Przeciez ja nie deprocjonuje Cupiala, napisalem to co wszyscy wiedza. Chlopa interesowala tylko pierwsza druzyna i nic poza tym i to jest znany i powszechnie przyjety fakt. Jak sie wycofal to nikt nie chcial Wisly kupic i z czegos to sie przeciez wzielo.
|
Z tego że najpierw za dużo chciał kasy za przejęcia a potem nie wyjaśnił sprawy swoich pożyczek.
As napisał(a):

Gdyby Krolewski odszedl jutro? To pewnie pojutrze bylby na Wisle kupiec.
Klub zaraz wbija do ekstraklasy, w 1 lidze wyprzedaje stadion w kilku meczach w sezonie, struktury klubu dzialaja, marketing dziala, skauting dziala, akademia dziala i co sezon ktos z niej wchodzi do seniorow. W skladzie jest kilku zawodnikow ktorych mozna spieniezyc.
Czy mogloby by c lepiej? No pewnie by moglo ale gdyby Krolewski jutro oglosil, ze sprzedaje akcje to nie mam najmniejszych watpliwosci ze szybko by sie znalazl oferent.
|
Zuełnie nie dostrzegasz tego, że wszystko nie rozstrzyga się na linii czy byłby kupiec tylko w relacji kupiec-cena. A to dwie różne sprawy.
W tym momencie Wisła posiada ogromny dług, który jest skutkiem zarządzania przez Królewskiego.
Ktoś by musiał go spłacić. A jeśli to miałby zrobić ten potencjalny kupiec to pojawia się problem z ceną albo wręcz problem z transakcją.