|
Gdyby na Wisłę był poważny konkretny kupiec to Królewskiego jutro by tu nie było.
Jasne,że chyba każdy wolałby klub odporny na grymasy właściciela tylko to jest tak odległa perspektywa,że jeszcze 100 różnych rzeczy po drodze może się wykrzaczyć.Zapominacie chyba jakiego garba dorobiliśmy się przez 4 sezony w pierwszej lidze
|