As napisał(a):

Wieczysta Kwietnia generuje kilkadziesiat milionow deficytu 
Ale mowiac powaznie, mam na mysli, ze trafnie w sensie, ze pokazana jest roznica miedzy dwiema wizjami obu panow. Jednego interesuje tylko i wylacznie pierwsza druzyna a dugi chce rozwijac wszystkie struktury nawet kosztem gorszej jakosci pilkarzy pierwszej druzyny.
Wisla to nie jest pierwsza "firma", ktora zanim zaczyna przynosic zyski przez pare lat przynosi straty.
To mnie nie martwi.
Stawiam teze natomiast, ze Wisla Kwietnia (jak Wisla Cupiala) nigdy by sie sama nie finansowala bo nie taki bylby na nia plan i zawsze bylaby uzalezniona od przelewow wlasciciela. Natomiast Wisla Krolweskiego zdaje sie byc planowana tak, ze ma sie samofinansowac.
|
Planowanie Królewskiego, że ma się samofinasować...
Na razie to dobry dowcip.
A na ile lat ten plan?
Fyfnaście czy fyfdziesiąt
Druga kwestia, chcemy odnieść sukces sportowy czy nie?
Najpierw zdefiniujmy czym jest ten sukcesu.
Można nazwać, że awans po 4 latach do ekstraklasy to sukces...
Hm...
Dla mnie sukces to byłby jakbyśmy o coś w tej ekstraklasie powalczyli.
Z Kwietniem byłoby to zdecydowanie łatwiejsze.
I nie za bardzo interesuje mnie "wszechstronny rozwój" ( cokolwiek on ma znaczyć) .
Bo jak za bardzo na to postawimy ( przy ograniczonych zasobach), to może za chwilę, jako sukces, zostanie ogłoszone powstanie sekcji dickfutbolu
