Wyświetl pojedynczy post
piotek
Senior Member
 
Od: 06.2009
Skąd: Kraków

Online

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9452
Stary 07.05.2026, 10:38
stary dziad napisał(a):Wyświetl post
Wisła w ekstraklasie, przy dowolnym właścicielu, ma naturalny przychód na poziomie minimum 50 baniek.
To przychody od kibiców, sponsoring i reklama oraz Canal+.

Zrównoważona i samowystarczalna Wisła za Królewskiego?
Niestety ale jest to zwyczajna nieprawda.
Właśnie brak korelacji między przychodami a kosztami spowodowało, że za cztery lata w pierwszej lidze powstał nowy dług na poziomie 55-60 mln.

Część tej dziury budżetowej ( ok.50%) pokrył Królewski, poprzez pożyczki.
Ostatnia pożyczka miała miejsce teraz.
Sytuacja płynnościowa została trochę podpudrowana ale jest to działanie krótkoterminowe.

Obecnie, dla dalszego sensownego rozwoju klubu, potrzebny jest zastrzyk żywej gotówki.
Ten zastrzyk musi przyjść z zewnątrz bo dotychczasowi właściciele jej nie dadzą.
I to niezależnie, czy przyczyną jest to, że kasy nie mają czy też, że nie chcą więcej dokładać.

Pozyskanie tej kwoty możliwe jest z co najmniej dwóch źródeł.

Pierwsza opcja to WK. On kasę ma, poza tym jest kibicem Wisły.
Natomiast to będzie trudne.
Wymagałoby poskromienia ego przez obu panów oraz ustalenia zasad współpracy.
Sytuacja jest dynamiczna więc nawet nie próbuję określić prawdopodobięństwa sukcesu.

Druga opcja to fundusz holenderski.
Dla mnie ten wybór wręcz nie do przyjęcia.
Oddanie klubu jakiejś korporacji o niejasnych celach to ogromne ryzyko.
Ale Królewski może nie mieć wyjścia.
Warto byłoby rozbić wzrost tego długu na konkretne sezony. Nie pamiętam danych, ale jeśli przychody rosną bardziej niż koszty, to ta dynamika daje jakąś nadzieję na samowystarczalność. Oczywiście niekoniecznie ten trend da się w nieskończoność utrzymywać, dlatego kluczowy jest awans i rozwój sportowy, który będzie ten link podbijal, pozwalając na wyższe przychody. Dlatego nie stawiałbym twardej tezy, że w obecnym stanie właścicielskim nie ma na to szans.

Dodatkowo wydaje mi się, że obecnie nie zadłużamy się u zewnętrznych podmiotów (Królewski tak chyba deklarował?), co pozwala na uniknięcie kosztów obsługi długu i daje możliwość stopniowego umarzania. Więc byłbym generalnie spokojny, dopóki spełniony jest jeden z warunków:
a) Królewskiego stać na takie pokrywanie strat
b) Klub przynosi zysk

Problem pożyczki właścicielskiej wróci dopiero w przypadku wykupienia udziałów Królewskiego i do tego należy się przygotować, ale nie wydaje mi się, żeby obecnie był to priorytet klubu.

Wszystko powyżej pisane na chłopski rozum, więc poprawcie mnie, jeśli gdzieś się mylę.
Odpowiedz cytując