stary dziad napisał(a):

Tu jest sprawa prosta.
Winny jest trener Jop bo nie daje się do składu na ważny mecz zawodnika, o którym sam sztab wie, że jest niedysponowany. I nieistotne, czy ta niedyspozycja wynika z choroby czy kontuzji.
|
Oczywiście, pełna zgoda. A to nie jest u Jopa pierwszy raz, ani nawet - pierwszy w tej rundzie. Jaki miało sens ryzykowanie ze zdrowiem Krzyżanowskiego wie tylko on...
Puszczenie Urygi na sztuczne boisko, chłopa z długą historią poważnych kontuzji kolan - gdzie potem sam przyznaje z rozbrajającą szczerością że to było przyczyną kontuzji - to też akcja z gatunku "czy leci z nami pilot?". Na koniec i tak musiał grać Kutwa. Żeby było jeszcze bardziej schizofrenicznie, rok temu wycofano Colleya po kontuzji z rezerw, bo mieli grać na sztucznej murawie.
Co do Dudy, to jesteśmy już na etapie szukania mu pozycji, czyli wpychania kwadratowego klocka w okrągły otwór. Skończy się pewnie jak zwykle - odkryciem że zamiast wymyślać futbol na nowo lepiej dać dwóch piłkarzy o charakterystykach które pasują do pozycji na której grają.