WildDog napisał(a):

|
Płacz i histeria to pikuś (większość placzków pewno kilka razy w sezonie zaszczyci stadion swoją obecnością, ale, jak strasznie podwyżka cen biletów wpłynęła na frekwencje;....to jest problem.
|
Nie jesteśmy na tym etapie żeby stadion był wypełniony na każdy mecz - również w Ekstraklasie. Ważna jest klasa rywala, ważne są podteksty, ciężar gatunkowy meczu.
Nie chcę żeby to zostało odczytane jako krytyka, bo frekwencję mamy fenomenalną, ale moim zdaniem nie mamy takiej bazy kibiców żeby stadion był faktycznie za mały - poza kilkoma meczami w roku. A kilka meczy w roku to nie jest powód żeby myśleć o wydaniu dziewięciocyfrowych sum. Ekonomicznie to się nigdy nie sklei.
Jest szansa że przy dobrej frekwencji wzrośnie sprzedaż karnetów - tyle.
A gdyby Wisła kiedykolwiek stała się klubem na tyle popularnym i bogatym, że pojemność obecnego stadionu stałaby się poważnym ograniczeniem, to pewnie znajdą się w samym klubie środki (z kredytów) na budowę porządnego stadionu, tak jak to robią kluby na Zachodzie. Ale obecnie to SF, albo nawet fantasy.