|
Mam nadzieję, że po weekendzie będzie można już całkiem na spokojnie zająć się taką ale i innymi dyskusjami, póki co tylko całkiem wstępnie, pytanie do zwolenników Maestro Jopa:
Co Waszym zdaniem spowodowało taki zjazd poziomu nie tylko punktowego ale i gry drużyny na wiosnę?
Tylko bez pierdzielenia w stylu "Wisła nie przegrywa spotkań" itp.
A w zasadzie nie na wiosnę tylko już od listopada?
Bo co, ten początek sezonu, w którym tak naprawdę zrobiliśmy 1/3 punktów do awansu wynikał z:
1) szczęśliwie i w zdrowiu przepracowanego obozu letniego
2) słabości naszych rywali na początku sezonu
3) elementowi zaskoczenia np. w osobach Kuziemki czy Lelivelda
4) ponadnormatywnej skuteczności (liczba bramek większa niż xG
5) elementowi szczęścia w kilku meczach (np. w Mielcu mogliśmy przegrywać 0:1 już na samym początku, w Tychach spokojnie mógł być remis, z Grodziskiem u siebie również).
To gdzie tutaj zasługi Jopa?
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|