Markus napisał(a):

O, kolejna "rzeczowa" diagnoza Starego Dziada. Są fakty i "fakty". Tak, dokładnie z tą drobną różnicą, że po jednej stronie siedzi mecz obejrzany klatka po klatce, krycie strefowe opisane z nazwiskami, numerami i osiami podań, a po drugiej siedzisz Ty z głosowaniami kibiców, wyrocznią Karczem, chęcią przerzucenia odpowiedzialności na Carbo za błędy Kutwy i Dudy, linijką, stoperem i "wydźwiękiem". A nawet i z Gucwińskimi i Krystyną Czubówną czy rozumieniem krycia jako nakładanie na dach papy. I krzyczysz, że to ja mieszkam w świecie równoległym. Świetny numer, ale słabo zagrany.
|
Ale ok.
Wszyscy wiemy, że analiza Marcusa "klatka po klatce" jest zawsze "lepsza" od tego co powiedzą inni, przykładowo "wyrocznia" Karcz czy forumowicz grogoriogreg we wpisie #163.
Tak ma być i koniec!
Carbo "na pewno" stał tam gdzie powinien, "krył strefę", a błędy są wyłącznie po stronie Kutwy i Dudy
I to, że Carbo jest Hiszpanem jest zupełnym przypadkiem.
Zadowolony?
Markus napisał(a):

Nie kary śmierci, spokojnie. Może gdybyś odkrył, że jest Żydem, ale jeszcze tego nie odkryłeś... Za to od kilkunastu postów, z zapałem miodniczej komisji partyjnej tłuczesz tego samego zawodnika - raz "serce dla innej drużyny", raz "narodziny dziecka", raz "schodzący", raz "abdykacja", raz "truchcik", wreszcie "praprzyczyna". Nowe słowo co chwilę, adresat jeden i ten sam. Jak to nie jest kampania organizowana zapewne dla wybielenia młodych talentów, to ja jestem Gucwiński.
Ach więc "trucht", "abdykacja" i "praprzyczyna" są Twoje - no brawo, pierwszy raz przyznałeś coś prosto z mostu. Strażnikiem Carbo nie jestem - jestem po prostu strażnikiem tego, że piłkarz odpowiada za błąd, który popełnił, a nie za to, że akurat nawinął Ci się pod pióro w dzień, w którym miałeś wenę na neologizmy i chęć znalezienia kozła ofiarnego dla wytłumaczenia błędów Kutwy i Dudy.
|
Dołóż jeszcze te inne moje oceny Carbo "za dłuższy okres", niechybnie potwierdzajace moją obsesję na punkcie tego zawodnika. Jest długi łykend, więc znajdziesz czas aby przelecieć moje wpisy za 2,5 roku o tym zawodniku. A wtedy przyszpilisz mnie już dokumentnie
Markus napisał(a):

|
"Rzeczowy rozbiór". Tak, ten sam, w którym kandydatów odrzucałeś kolejno po "za mało konkretów", "nie to co kiedyś", "mniejsze błędy" i - uwaga, to klasyk - "najkrótszy wpis". Rzeczowy jak wróżenie z fusów na targu w Nowej Hucie. Miotam na ślepo? Wręcz przeciwnie - celuję dokładnie tam, gdzie pękasz, a pękasz w każdym akapicie.
|
Przeanalizowałem Twój wpis #115 "klatka po klatce".
I wychodzi to co wychodzi.
Możesz zaprzeczać.
Markus napisał(a):

|
"Tylko pochwały". Czyżby? Zajrzyj do posta #115 jeszcze raz, tym razem na trzeźwo, bez różowych okularów spod znaku "paszport". Jasno tam piszę: Carbo popełniał błędy, nie grał rewelacyjnie. .
|
W poście #115 tak pisze?

Przestań brać to co bierzesz, załóż okulary jak źle widzisz ( kolor oprawek dowolny) i przeczytaj jeszcze raz ten post.
Markus napisał(a):

|
Ty sam to w poście #207 zacytowałeś i ogłosiłeś, że mi "rura zmiękła" - czyli sam, własną ręką, przyznałeś, że te pochwały nie były "same" i nie były "bezwarunkowe". I po tym popisie autogola masz czelność pisać, że "przy Marcu tylko pochwały". Logika, logika i jeszcze raz logika - oby kiedyś się w tym wątku u Ciebie naprawdę pojawiła.
|
No cóż, uprządkuję twą logikę "inaczej".
Pierwotnym Twoim postem był ten z 19 kwietnia, o numerze #115.
To, że później zacząłeś zmieniać zdanie ( może "wyrocznia" Karcz na to wpłynęła

), nie wpływa na moją ocenę wpisu #115
Markus napisał(a):

No i wjechał konkurs Miss Starego Dziada. Tyle że w Twojej analogii trzecia kobieta wygrywa dlatego, że jest obiektywnie najładniejsza we wszystkich kategoriach, a nie dlatego, że opis ma o dwa zdania więcej. Przeniesione na piłkę: u mnie Bozić też dostał większy zestaw "plusów bez ale" - **utrzymał się przy piłce, wchodził w pojedynki, ściągał na siebie po dwóch-trzech rywali, robił miejsce kolegom"* - i jeszcze trener go dłużej trzymał. Dwie "kobiety" z pełnym kompletem, a Ty jedną z nich dyskwalifikujesz, bo pan sędzia ma krótszą linijkę. To nie jest konkurs Miss, to jest ustawka na zapleczu domu kultury.
|
Jeszcze raz Ci odpowiem- to co napisałeś we wpisie #115 brzmi tak jak napisałeś. Jeśli tego nie chciałeś napisać to trzeba było nie pisać.
Markus napisał(a):

Masz pełne prawo do swojego zdania, Stary Dziadzie - nikt Ci tego nie odbiera. Ale nie udawaj, że nie widzisz, co właśnie zrobiłeś: patrzysz na dokładnie ten sam tekst, co ja, i Tobie z niego wychodzi Bozić, a mi wmawiasz Carbo. Czyli Twój "jednoznaczny wydźwięk" w cudzym wpisie nie jest jednoznaczny nawet dla Ciebie samego, bo sam wyciągasz z niego innego zawodnika niż ten, którego mi imputujesz. To nie jest "jednoznaczność" - to jest projekcja.
|
Mi jednak wychodzi Carbo. O ciut przed Bożiczem
Markus napisał(a):

|
Nie będę odpowiadał inwektywami na inwektywy. Pokazałeś, że jesteś bliżej hejterka Jaroo niż można było do tej pory tak myśleć i sądzić. W sumie smutne.
|
Trochę się wytłumaczę.
Nie było moim celem obrażanie Ciebie i nie odnoś tych określeń "par excellence" do siebie.
To była tylko figura retoryczna do sytuacji przekomarzania się co do tego, czy coś określono "dosłownie".
Chciałem w mocny sposób pokazać Ci, że "to samo" można wyrazić różnymi słowami a znaczenie jest takie same.
I że Twoje czepianie się "dosłowności słów" jest kompletnie nietrafne.
Poczytaj coś o tym czym są porównania czy przenośnie , to wtedy może coś zrozumiesz.
Markus napisał(a):

"Ja oceniam Twój wpis i moje jego postrzeganie a nie moje spojrzenie". Przeczytałem to cztery razy i za każdym razem robi się zabawniej. Wiesz co, Stary Dziadzie - jeśli po pięciu stronach udowadniania, że "wiesz lepiej ode mnie, co ja miałem na myśli", dochodzisz do wniosku, że "to tylko Twoje postrzeganie mojego wpisu" (wiadomo już, czym podyktowane i kogo mające chronić), to znaczy, że właśnie zakończyliśmy dyskusję - Twoim własnym podpisem pod kapitulacją. Dziękuję, notuję.
|
No to łopatologicznie.
Przykładowo stwierdzasz- Tusk jest doskonałym premierem
Moje postrzeganie tego wpisu- bardzo docenisz i podziwiasz premieru Tusku.
Moje spojrzenie- nic to nie zmienia w moim oglądzie sytuacji bo ja uważam premieru Tusku za kawał...
Wracając do Carbo- tak oceniam Twój wpis o nim.
Taka jest moja ocena ( subiektywna) tego wpisu, oparta na przesłance jego treści.
Jak chcesz to se możesz kończyć dyskusję.
Markus napisał(a):

|
Spokojnie, nie aspiruję. Ale właśnie dlatego, Stary Dziadzie, jeśli mojej oceny zawodników nie czytałeś nigdzie poza jednym postem na forum, to nie ogłaszaj tryumfalnie, że wiesz, "jaka była moja świadomość w konkretnym momencie czasu". To trochę jak recenzować całą filmografię Kieślowskiego po obejrzeniu trzech minut "Dekalogu" w poczekalni u dentysty.
|
Ooo, gratuluję kolejnego wykwitu Twojej pychy.
Zrozum wreszcie, że odnoszę się do tego co tu ( na tym forum) napisałeś.
I nie mam obowiązku śledzić cię w innych mediach.
Po prostu, jakby to powiedzieć, nie wydajesz się moim idolem.
I taka rada, jak na przyszłość chcesz być lepiej zrozumiany, to po prostu swoją twórczość "gdzie indziej" wklej tu.
Będę miał szerszy materiał do oceny tego co piszesz.
A co do Kieślowskiego, to rozumiem że stawiasz się prawie na równi z nim.
Bo przecież warto znać co stworzył Kieślowski, i warto też znać co stworzył Markus...
Co do Kieślowskiego zgoda.
W ogóle, jakby ktoś pomyślał, że ocenę jego "Dekalogu" , 10 odcinków telewizyjnego filmu oraz dwóch rozszerzeń kinowych, można zrobić na podstawie oglądnietych 3 ( słownie: trzech) minut, przypadkowo wybranych, to ... nawet nie trzeba rzucać epitetami ale raczej zapłakać.
Co do Markusa... hmm...
Markus napisał(a):

|
Post #115 jest publiczny, każdy kibic może kliknąć i przeczytać. jest taki sam jak opublikowany ciut wcześniej wpis na X, któremu towarzyszył wpis z moimi ocenami poszczególnych piłkarzy. I każdy, kto umie czytać ze zrozumieniem, zobaczy w nim: plus dla Carbo w destrukcji vs Duda, minus dla Kutwy przy golu, plus dla Bozicia, plus dla Duarte za gola, plus dla Letkiewicza "bez większych błędów", pochwały dla Leilevelda i Mikulca po zmianach. Żadnego "MVP", żadnego "lidera zespołu", żadnego "gracza meczu". Kropka. Ty sam, tu cytuję z #212, przyznałeś: **formalnie nie ma"*. Czyli to Twoja konstrukcja stoi na Twoich wnioskach, a nie na moich słowach. Co zresztą zostało wykazane już dawno.
|
Znowu bronisz się w chybiony sposób.
Ile razy mam ci tłumaczyć, że wpisu X nie widziałem.
I to, że nie widziałem , nie jest moim problemem.
Bo nie piszę pracy doktorskiej, tylko odpowiedziałem na forum Wisły na inny wpis z tego forum.
Markus napisał(a):

|
Nie ma problemu, Stary Dziadzie, czekam do środy z wypiekami na twarzy. Mam nadzieję, że do tego czasu zaopatrzysz się w lepsze narzędzia - może jakąś przyzwoitą taśmę mierniczą do kolejnych akapitów, świeży komplet diabełków, nowe pudełko Schrödingera i najlepiej opis meczu po angielsku, żeby "opisówka" wreszcie nabrała "jednoznaczności". Bo w polskiej widocznie nie czaisz, nawet jak sam mi odpowiadasz po polsku.
|
Wiesz co, czasami zastanawiam się czy nie rozmawiam z jakimś bootem...
Markus napisał(a):

|
A na dalszą drogę - żeby Ci się lepiej rozmyślało przy tym dekarskim "kryciu" - mała rada od Wiślaka Wiślakowi: zanim następnym razem ogłosisz kolejny "rozbiór logiczno-pojęciowy", policz sobie powoli do dziesięciu, spojrzyj w lustro i zadaj sobie jedno proste pytanie: "Czy ja oceniam to, co piłkarz zrobił, czy to, że Markus o nim napisał siedem linijek zamiast czterech?". Jak padnie odpowiedź nr 2 - odłóż klawiaturę, weź papę, weź blachę i idź na dach. Tam Twoja znajomość "krycia" wreszcie znajdzie praktyczne zastosowanie.
|
No właśnie, wracamy wreszcie do podstawy tego sporu. Wynikł on z tego, że kompletnie mi się rozjechała moja ocena postawy Carbo ( w tym meczu), z tym co niejaki Marcus napisał o nim w poście #115.
Markus napisał(a):

Do środy, Stary Dziadzie. Przygotuj się lepiej.
|
Moje przygotowanie jest ( i było) ponad to co jest potrzebne w tej dyskusji.
A ilość diabełków świadczy o tym z kim mam do czynienia
