wolfy napisał(a):

Jesteś tak nieuczciwy intelektualnie że to aż żałosne.
Dobrze wiesz, że pisałem o całym sezonie. Choć bardzo wygodnie Ci jest udawać idiotę. Tyle że Omić nie musiał wchodzić na pięć minut, tak samo jak Carbo grzać ławę. Zwłaszcza kiedy Duda i Igbekeme kopali się po czołach (a było sporo takich meczy w tej rundzie).
Jop pokazał wiele bardzo niepokojących tendencji, wzmocnionych przekonaniem o własnej zajebistości po dobrym początku sezonu. Przynajmniej teraz - wydaje się - troche spuścił z tonu, bo niektóre konferencje przed i pomeczowe były żenujące nawet dla mnie.
I tyle. Twoje kłamstwa na temat formy Carbo i Omicia zostały zweryfikowane, Jop pokazał że jego wybory są niekoniecznie merytoryczne. Zobaczymy co dalej. Jeśli podobne akcje będą kontynuowane po ewentualnym awansie, to przygoda Jopa w Wiśle się zakończy.
Ja bym jednak potencjalnych następców szukał już teraz.
|
Dokładnie o to chodzi.
Wrzucanie ławki rezerwowych z ostatniego meczu z pytaniem. Kto ma wejść, jest udawaniem idioty w najlepszym razie.
Poza tymi co weszli, kto wie czy Coleynie byłby skuteczniejszy niż Gruicic. Ale mowa jest o całym sezonie, gdzie Jop w wielu meczach trzymał na boisku słabo grających piłkarzy, brak zmian tłumacząc tym że ci na ławce są jeszcze słabsi. Przecież brednie o Carbo, który bawi potomka i to uniemożliwia mu grę to jest świeży temat. Mija tydzień i Carbo jest najlepszy na boisku. Omic miał nie dać rady, Kutwa przegrać rywalizacje i tym podobne farmazony.
Rzeczywistość pokazała ile w tym prawdy. Czy Omic grając choćby po 30 minut jeszcze na jesieni dzisiaj byłby lepszy? To samo Kutwa. Czy Baniowski nie zasługuje na jakąś okazję do pokazania się? To są pytania retoryczne.