|
Kutwa poszedł do rezerw z bardzo prostej przyczyny.
Na początku sezonu kiedy grywał regularnie, był ustawiany jako półlewy w parze z Biedrzyckim. Po odejściu Łasicy sztab najwyraźniej stwierdził, że ustawi go jako półprawego do rywalizacji z Wiktorem. Takie przestawienie to wbrew pozorom nie jest strzelić z palców. Był taki mecz gdzie w trakcie spotkania była konieczna zmiana, graliśmy Kutwa/Grujcic i wyglądało to mocno elektrycznie. Zresztą polecam chociaż skrót z Chełmianką gdzie Mariusz grał w dwójce po raz pierwszy jako półprawy i nawet w kilkuminutowym materiale widać, że czuł się tam średni komfortowo. To, że chłopak po kontuzji Biedrzyckiego wszedł do 11 jedynki i prezentuje wysoki poziom, to efekt decyzji sztabu pierwszej drużyny i pracy jaką wykonał z nim sztab dwójki. Pieprzenie o jakimś zesłaniu to kompletne niezrozumienie tego co dzieje się w szerokiej kadrze.
Sam mecz? Powtórzę to co przewija się dość powszechnie - gra lepsza niż wynik, co mimo remisu i przy ogólnie średniej wiośnie oraz pladze kontuzji oceniam pozytywnie. Ciekawostką jest, że mimo lamentów przed meczem, po spotkaniu w zasadzie nikt nie zauważył, że graliśmy bez Erthalera. Co więcej większość jest zgodna, że płynność naszej gry do przodu wyglądała znacznie lepiej niż w większości wiosennych spotkań. G/A Julka co 165 minut broni się zdecydowanie. Nie zmienia to faktu, że w meczu takim jak wczorajszy przy naszym wysokim posiadaniu wcale nie jestem przekonany, że byłby wartością dodaną, bo zdarzały mu się takich okolicznościach mecze zwyczajnie beznadziejne.
Dodatkowo ciekawy manewr z Dudą, który zagrał chyba najlepszy mecz na 10 w tym sezonie, ale jest tu ciekawy myk. Było to zauważalne już w trakcie meczu, a na heat mapach widać to bardzo wyraźnie. O ile w II tercji Kacper wygląda faktycznie jak 10, to w tercji ataku zdecydowanie bardziej jak skrzydłowy. Natomiast półprzestrzenie i przestrzeń między nimi bardziej zaakcentowane są przez schodzących Bozicia i Lelievelda. Mam wrażenie, że Puszczy taka wymienność pozycji sprawiała spore problemy i najważniejsze - coś z tego wysokiego ustawiania Kacpra zaczęło w ten sposób wynikać, bo stawianie go na sztywno przed szesnastką po prostu się nie sprawdzało. Dalej nie jestem przekonany do ustawiania go tak wysoko, ale przynajmniej widać, że coś tam w sztabie z tym próbują kombinować, a nie brną w to bezmyślnie.
|