s1mone napisał(a):

Co więcej może powiedzieć Jopofil kiedy wyszedł na kretyna...
Carbo miał bawić potomka i nie mieć głowy do grania, wchodzi i najlepszy na boisku...
Kutwa niby "przegrał rywalizację", ale w meczu jest dwa razy lepszy niż ten z którym rywalizację przegrał...
Omic wypychany do rezerw i poniżany wejściami w 92 minucie, kiedy nagle musi zagrać z największymi drwalami w lidze okazuje się pewnym punktem drużyny, walecznym, myślącym, grającym do przodu.
Możecie sobie palić kadzidełka Jopowi, ale na każdym kroku widać, że jego ocena rzeczywistości jest kuriozalna. Jeżeli nie wygramy tej ligi, a nie będzie o to łatwo, to Jop dostanie umowę na rok i wszyscy wiedzą jak się skończy hierarchizowanie zawodników na podstawie jego patologicznego widzimisię.
Acha to na pierwsze miejsce to Jop nas wprowadził, ale spadniemy z tego miejsca już nie przez Jopa
Mamy taki skład, że już dawno byłby awans gdyby nie hamulcowy na ławce.
Na wiosnę mamy 6 miejsce? Czy nie?
Słów brakuje?
Pewnie, że brakuje kiedy boisko pokazuje jak Jop bredził od października. O hierarchii, rywalizacji i tym podobnych urojeniach.