Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#229
Stary 24.04.2026, 19:11
stary dziad napisał(a):
Są fakty i "fakty" Markusa. Światy rozłączne.
O, kolejna "rzeczowa" diagnoza Starego Dziada. Są fakty i "fakty". Tak, dokładnie z tą drobną różnicą, że po jednej stronie siedzi mecz obejrzany klatka po klatce, krycie strefowe opisane z nazwiskami, numerami i osiami podań, a po drugiej siedzisz Ty z głosowaniami kibiców, wyrocznią Karczem, chęcią przerzucenia odpowiedzialności na Carbo za błędy Kutwy i Dudy, linijką, stoperem i "wydźwiękiem". A nawet i z Gucwińskimi i Krystyną Czubówną czy rozumieniem krycia jako nakładanie na dach papy. I krzyczysz, że to ja mieszkam w świecie równoległym. Świetny numer, ale słabo zagrany.

stary dziad napisał(a):
Kampania przecie Carbo ? No napisz jeszcze, że żądałem dla niego kary śmierci.
Nie kary śmierci, spokojnie. Może gdybyś odkrył, że jest Żydem, ale jeszcze tego nie odkryłeś... Za to od kilkunastu postów, z zapałem miodniczej komisji partyjnej tłuczesz tego samego zawodnika - raz "serce dla innej drużyny", raz "narodziny dziecka", raz "schodzący", raz "abdykacja", raz "truchcik", wreszcie "praprzyczyna". Nowe słowo co chwilę, adresat jeden i ten sam. Jak to nie jest kampania organizowana zapewne dla wybielenia młodych talentów, to ja jestem Gucwiński.

stary dziad napisał(a):
Zauważ że , w swojej zapalczywości nie dostrzegasz, iż powiedziałem że pozostałe określenia są moje. Ten trucht, abdykacja a nawet praprzyczyna... Rozumiem , ze jesteś strażnikem Marca Carbo. A wszelka krytyka ( krytyka a nie hejtowanie) będzie uznana za zdradę stanu.
Ach więc "trucht", "abdykacja" i "praprzyczyna" są Twoje - no brawo, pierwszy raz przyznałeś coś prosto z mostu. Strażnikiem Carbo nie jestem - jestem po prostu strażnikiem tego, że piłkarz odpowiada za błąd, który popełnił, a nie za to, że akurat nawinął Ci się pod pióro w dzień, w którym miałeś wenę na neologizmy i chęć znalezienia kozła ofiarnego dla wytłumaczenia błędów Kutwy i Dudy.

stary dziad napisał(a):
To co napisałeś potwierdza że mój rzeczowy rozbiór Twego posta kompletnie dotknął twą pychę i teraz miotasz na ślepo.
"Rzeczowy rozbiór". Tak, ten sam, w którym kandydatów odrzucałeś kolejno po "za mało konkretów", "nie to co kiedyś", "mniejsze błędy" i - uwaga, to klasyk - "najkrótszy wpis". Rzeczowy jak wróżenie z fusów na targu w Nowej Hucie. Miotam na ślepo? Wręcz przeciwnie - celuję dokładnie tam, gdzie pękasz, a pękasz w każdym akapicie.

stary dziad napisał(a):
Oooo, weszliśmy w mechanizm wypierania tego co napisaliśmy. No no. Moje wnioski są całkowicie logiczne i zgodne ze źródłowym tekstem. Przy jednych postawiłeś plusy ale wytknąłeś im błędy czy słabszą formę. A przy Marcu tylko pochwały.
"Tylko pochwały". Czyżby? Zajrzyj do posta #115 jeszcze raz, tym razem na trzeźwo, bez różowych okularów spod znaku "paszport". Jasno tam piszę: Carbo popełniał błędy, nie grał rewelacyjnie. Ty sam to w poście #207 zacytowałeś i ogłosiłeś, że mi "rura zmiękła" - czyli sam, własną ręką, przyznałeś, że te pochwały nie były "same" i nie były "bezwarunkowe". I po tym popisie autogola masz czelność pisać, że "przy Marcu tylko pochwały". Logika, logika i jeszcze raz logika - oby kiedyś się w tym wątku u Ciebie naprawdę pojawiła.

stary dziad napisał(a):
Dam ci taki przyklad. Oceniam kobiety. O pierwszej mówię- no ładna twarz, pupa zgrabna ale te nogi... O drugiej- zgrabnitka, nożki jak u sarenki, talia, piersi ale ta twarz troche taka... O trzeciej- wysoka, piękna buzia, piersi jak marzenie, talia i pupa proporcjonalne, długie zgrabne nogi (...) Bo miała najdłuższy wpis
No i wjechał konkurs Miss Starego Dziada. Tyle że w Twojej analogii trzecia kobieta wygrywa dlatego, że jest obiektywnie najładniejsza we wszystkich kategoriach, a nie dlatego, że opis ma o dwa zdania więcej. Przeniesione na piłkę: u mnie Bozić też dostał większy zestaw "plusów bez ale" - **utrzymał się przy piłce, wchodził w pojedynki, ściągał na siebie po dwóch-trzech rywali, robił miejsce kolegom"* - i jeszcze trener go dłużej trzymał. Dwie "kobiety" z pełnym kompletem, a Ty jedną z nich dyskwalifikujesz, bo pan sędzia ma krótszą linijkę. To nie jest konkurs Miss, to jest ustawka na zapleczu domu kultury.

I jeszcze jedno - skoro już wjechałeś z kobietami: po tej logice MVP-em każdego meczu zostaje ten piłkarz, o którym Twoja wyrocznia i autorytet Karcz napisał najdłuższy tekst w "Gazecie Krakowskiej" Gratuluję - właśnie wynalazłeś metodę, w której MVP wybiera redakcja, a nie boisko.

stary dziad napisał(a):
No to już jest tak głupie że nie mogę Ja nie mam prawa do swojego zdania? Wyobraź sobie, że tuż po meczu , ok. 16:30 uznałem że Bozić był najlepszy u nas. (...) Niemniej, z Twojej "opisówki" JEDNOZNACZNIE wynika, ze Marc jest MPV.
Masz pełne prawo do swojego zdania, Stary Dziadzie - nikt Ci tego nie odbiera. Ale nie udawaj, że nie widzisz, co właśnie zrobiłeś: patrzysz na dokładnie ten sam tekst, co ja, i Tobie z niego wychodzi Bozić, a mi wmawiasz Carbo. Czyli Twój "jednoznaczny wydźwięk" w cudzym wpisie nie jest jednoznaczny nawet dla Ciebie samego, bo sam wyciągasz z niego innego zawodnika niż ten, którego mi imputujesz. To nie jest "jednoznaczność" - to jest projekcja.

stary dziad napisał(a):
Odpowiem trochę brutalnie. Jak napiszę że "Markus to debil" a ktoś później powie, że czytał na forum , że "Marcus to skończony idiota", to mówimy o tym samym czy nie
Nie będę odpowiadał inwektywami na inwektywy. Pokazałeś, że jesteś bliżej hejterka Jaroo niż można było do tej pory tak myśleć i sądzić. W sumie smutne.

stary dziad napisał(a):
Niemniej, jeżeli mówimy że ktoś grał dobrze przez 30 minut a inny dobrze przez 70 minut to temu drugiemu trzeba oddać palmę pierszeństwa.
Jasne. Powiedz to Oleksemu Zinczence, Solskjaerowi z 1999 roku albo komukolwiek, kto wszedł na 10 minut i zmienił mecz. Ale nawet nie musimy sięgać aż tak daleko - Lelieveld wszedł na pół godziny, dograł asystę i to jest centralny zawodnik, bez którego, jak np. Wolfy tu wcześniej pisał, w trzech poprzednich meczach mielibyśmy "okrągły JEDEN punkt". Ale u Ciebie nie ma znaczenia, kto co faktycznie zrobił na boisku liczy się to, czy nie poczytuje się błędów młodym talentom. Zegar w ręku, jak w ZUS-ie. "Lelieveld? Za mało minut, poproszę następnego".

stary dziad napisał(a):
Co do Bozica, w sporcie tak jest, że nieraz przegrywa sie o setne sekundy. Widzisz tak to wynika z twego wpisu i ( mimo że ja uważam inaczej) Bozić jest na miejscu drugim . Też godnym.
Genialne. Bozić "przegrywa o setne sekundy" z Carbo według Twojej "analizy" ze stoperem czy centymetrem mierzącym akapity. Czyli Carbo wygrał, bo jego opis ma - policzmy ze Starym Dziadem na palcach - parę zdań więcej. Następnym razem proponuję od razu pominąć środek i napisać: "MVP jest ten, o którym Markus napisał najwięcej liter". Skróci Ci się "rozbiór logiczno-pojęciowy" o jakieś dziewięć akapitów.

stary dziad napisał(a):
Ja oceniam Twój wpis na daną sprawę i moje jego ( tego wpisu) postrzeganie a nie moje spojrzenie na daną sprawę. Wyobraź sobie, że tak można.
"Ja oceniam Twój wpis i moje jego postrzeganie a nie moje spojrzenie". Przeczytałem to cztery razy i za każdym razem robi się zabawniej. Wiesz co, Stary Dziadzie - jeśli po pięciu stronach udowadniania, że "wiesz lepiej ode mnie, co ja miałem na myśli", dochodzisz do wniosku, że "to tylko Twoje postrzeganie mojego wpisu" (wiadomo już, czym podyktowane i kogo mające chronić), to znaczy, że właśnie zakończyliśmy dyskusję - Twoim własnym podpisem pod kapitulacją. Dziękuję, notuję.

stary dziad napisał(a):
Przyjmij do wiadomości , ze nie korzystam z X. (...) Jak dojdziesz do statusu Rozenek to zapewne tak.
Spokojnie, nie aspiruję. Ale właśnie dlatego, Stary Dziadzie, jeśli mojej oceny zawodników nie czytałeś nigdzie poza jednym postem na forum, to nie ogłaszaj tryumfalnie, że wiesz, "jaka była moja świadomość w konkretnym momencie czasu". To trochę jak recenzować całą filmografię Kieślowskiego po obejrzeniu trzech minut "Dekalogu" w poczekalni u dentysty.

stary dziad napisał(a):
Jedyną kompromitacją jest to, że nie przyjmujesz do wiadomości tego co sam osobiście napisaleś. Tu na forum w poscie 115. A nie na jakimś X. A żenujące próby wytłumaczenia tego w formie żarciku są ... żenujące.
Post #115 jest publiczny, każdy kibic może kliknąć i przeczytać. jest taki sam jak opublikowany ciut wcześniej wpis na X, któremu towarzyszył wpis z moimi ocenami poszczególnych piłkarzy. I każdy, kto umie czytać ze zrozumieniem, zobaczy w nim: plus dla Carbo w destrukcji vs Duda, minus dla Kutwy przy golu, plus dla Bozicia, plus dla Duarte za gola, plus dla Letkiewicza "bez większych błędów", pochwały dla Leilevelda i Mikulca po zmianach. Żadnego "MVP", żadnego "lidera zespołu", żadnego "gracza meczu". Kropka. Ty sam, tu cytuję z #212, przyznałeś: **formalnie nie ma"*. Czyli to Twoja konstrukcja stoi na Twoich wnioskach, a nie na moich słowach. Co zresztą zostało wykazane już dawno.

stary dziad napisał(a):
Tak, zgadza się, potwierdziłem swój poziom Dziwię sie tylko jednemu, po co dalej dyskutujesz jak to nie Twój poziom. Żeby była jasność, mnie to nie przeszkadza. A co do dalszej dyskusji, to moja potencjalna, kolejna replika nie wsześniej niż w przyszłą środę.
Nie ma problemu, Stary Dziadzie, czekam do środy z wypiekami na twarzy. Mam nadzieję, że do tego czasu zaopatrzysz się w lepsze narzędzia - może jakąś przyzwoitą taśmę mierniczą do kolejnych akapitów, świeży komplet diabełków, nowe pudełko Schrödingera i najlepiej opis meczu po angielsku, żeby "opisówka" wreszcie nabrała "jednoznaczności". Bo w polskiej widocznie nie czaisz, nawet jak sam mi odpowiadasz po polsku.

A na dalszą drogę - żeby Ci się lepiej rozmyślało przy tym dekarskim "kryciu" - mała rada od Wiślaka Wiślakowi: zanim następnym razem ogłosisz kolejny "rozbiór logiczno-pojęciowy", policz sobie powoli do dziesięciu, spojrzyj w lustro i zadaj sobie jedno proste pytanie: "Czy ja oceniam to, co piłkarz zrobił, czy to, że Markus o nim napisał siedem linijek zamiast czterech?". Jak padnie odpowiedź nr 2 - odłóż klawiaturę, weź papę, weź blachę i idź na dach. Tam Twoja znajomość "krycia" wreszcie znajdzie praktyczne zastosowanie.

Do środy, Stary Dziadzie. Przygotuj się lepiej.
Ostatnio edytowane przez Markus : 24.04.2026 o godz. 19:28.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując