stary dziad napisał(a):
|
Są fakty i "fakty" Markusa. Światy rozłączne.
|
O, kolejna "rzeczowa" diagnoza Starego Dziada. Są fakty i "fakty". Tak, dokładnie z tą drobną różnicą, że po jednej stronie siedzi mecz obejrzany klatka po klatce, krycie strefowe opisane z nazwiskami, numerami i osiami podań, a po drugiej siedzisz Ty z głosowaniami kibiców, wyrocznią Karczem, chęcią przerzucenia odpowiedzialności na Carbo za błędy Kutwy i Dudy, linijką, stoperem i "wydźwiękiem". A nawet i z Gucwińskimi i Krystyną Czubówną czy rozumieniem krycia jako nakładanie na dach papy.

I krzyczysz, że to ja mieszkam w świecie równoległym. Świetny numer, ale słabo zagrany.
stary dziad napisał(a):
|
Kampania przecie Carbo ? No napisz jeszcze, że żądałem dla niego kary śmierci.
|
Nie kary śmierci, spokojnie. Może gdybyś odkrył, że jest Żydem, ale jeszcze tego nie odkryłeś...

Za to od kilkunastu postów, z zapałem miodniczej komisji partyjnej tłuczesz tego samego zawodnika - raz "serce dla innej drużyny", raz "narodziny dziecka", raz "schodzący", raz "abdykacja", raz "truchcik", wreszcie "praprzyczyna". Nowe słowo co chwilę, adresat jeden i ten sam. Jak to nie jest kampania organizowana zapewne dla wybielenia młodych talentów, to ja jestem Gucwiński.
stary dziad napisał(a):
|
Zauważ że , w swojej zapalczywości nie dostrzegasz, iż powiedziałem że pozostałe określenia są moje. Ten trucht, abdykacja a nawet praprzyczyna... Rozumiem , ze jesteś strażnikem Marca Carbo. A wszelka krytyka ( krytyka a nie hejtowanie) będzie uznana za zdradę stanu.
|
Ach więc "trucht", "abdykacja" i "praprzyczyna" są Twoje - no brawo, pierwszy raz przyznałeś coś prosto z mostu.

Strażnikiem Carbo nie jestem - jestem po prostu strażnikiem tego, że piłkarz odpowiada za błąd, który popełnił, a nie za to, że akurat nawinął Ci się pod pióro w dzień, w którym miałeś wenę na neologizmy i chęć znalezienia kozła ofiarnego dla wytłumaczenia błędów Kutwy i Dudy.
stary dziad napisał(a):
|
To co napisałeś potwierdza że mój rzeczowy rozbiór Twego posta kompletnie dotknął twą pychę i teraz miotasz na ślepo.
|
"Rzeczowy rozbiór". Tak, ten sam, w którym kandydatów odrzucałeś kolejno po "za mało konkretów", "nie to co kiedyś", "mniejsze błędy" i - uwaga, to klasyk - "najkrótszy wpis". Rzeczowy jak wróżenie z fusów na targu w Nowej Hucie. Miotam na ślepo? Wręcz przeciwnie - celuję dokładnie tam, gdzie pękasz, a pękasz w każdym akapicie.
stary dziad napisał(a):
|
Oooo, weszliśmy w mechanizm wypierania tego co napisaliśmy. No no. Moje wnioski są całkowicie logiczne i zgodne ze źródłowym tekstem. Przy jednych postawiłeś plusy ale wytknąłeś im błędy czy słabszą formę. A przy Marcu tylko pochwały.
|
"Tylko pochwały". Czyżby? Zajrzyj do posta #115 jeszcze raz, tym razem na trzeźwo, bez różowych okularów spod znaku "paszport". Jasno tam piszę: Carbo popełniał błędy, nie grał rewelacyjnie. Ty sam to w poście #207 zacytowałeś i ogłosiłeś, że mi "rura zmiękła" - czyli sam, własną ręką, przyznałeś, że te pochwały nie były "same" i nie były "bezwarunkowe". I po tym popisie autogola masz czelność pisać, że "przy Marcu tylko pochwały". Logika, logika i jeszcze raz logika - oby kiedyś się w tym wątku u Ciebie naprawdę pojawiła.
stary dziad napisał(a):
|
Dam ci taki przyklad. Oceniam kobiety. O pierwszej mówię- no ładna twarz, pupa zgrabna ale te nogi... O drugiej- zgrabnitka, nożki jak u sarenki, talia, piersi ale ta twarz troche taka... O trzeciej- wysoka, piękna buzia, piersi jak marzenie, talia i pupa proporcjonalne, długie zgrabne nogi (...) Bo miała najdłuższy wpis
|
No i wjechał konkurs Miss Starego Dziada. Tyle że w Twojej analogii trzecia kobieta wygrywa dlatego, że jest obiektywnie najładniejsza we wszystkich kategoriach, a nie dlatego, że opis ma o dwa zdania więcej. Przeniesione na piłkę: u mnie Bozić też dostał większy zestaw "plusów bez ale" - **utrzymał się przy piłce, wchodził w pojedynki, ściągał na siebie po dwóch-trzech rywali, robił miejsce kolegom"* - i jeszcze trener go dłużej trzymał. Dwie "kobiety" z pełnym kompletem, a Ty jedną z nich dyskwalifikujesz, bo pan sędzia ma krótszą linijkę. To nie jest konkurs Miss, to jest ustawka na zapleczu domu kultury.
I jeszcze jedno - skoro już wjechałeś z kobietami: po tej logice MVP-em każdego meczu zostaje ten piłkarz, o którym Twoja wyrocznia i autorytet Karcz napisał najdłuższy tekst w "Gazecie Krakowskiej"

Gratuluję - właśnie wynalazłeś metodę, w której MVP wybiera redakcja, a nie boisko.
stary dziad napisał(a):
|
No to już jest tak głupie że nie mogę Ja nie mam prawa do swojego zdania? Wyobraź sobie, że tuż po meczu , ok. 16:30 uznałem że Bozić był najlepszy u nas. (...) Niemniej, z Twojej "opisówki" JEDNOZNACZNIE wynika, ze Marc jest MPV.
|
Masz pełne prawo do swojego zdania, Stary Dziadzie - nikt Ci tego nie odbiera. Ale nie udawaj, że nie widzisz, co właśnie zrobiłeś: patrzysz na dokładnie ten sam tekst, co ja, i Tobie z niego wychodzi Bozić, a mi wmawiasz Carbo. Czyli Twój "jednoznaczny wydźwięk" w cudzym wpisie nie jest jednoznaczny nawet dla Ciebie samego, bo sam wyciągasz z niego innego zawodnika niż ten, którego mi imputujesz.

To nie jest "jednoznaczność" - to jest projekcja.
stary dziad napisał(a):
|
Odpowiem trochę brutalnie. Jak napiszę że "Markus to debil" a ktoś później powie, że czytał na forum , że "Marcus to skończony idiota", to mówimy o tym samym czy nie
|
Nie będę odpowiadał inwektywami na inwektywy. Pokazałeś, że jesteś bliżej hejterka Jaroo niż można było do tej pory tak myśleć i sądzić. W sumie smutne.
stary dziad napisał(a):
|
Niemniej, jeżeli mówimy że ktoś grał dobrze przez 30 minut a inny dobrze przez 70 minut to temu drugiemu trzeba oddać palmę pierszeństwa.
|
Jasne. Powiedz to Oleksemu Zinczence, Solskjaerowi z 1999 roku albo komukolwiek, kto wszedł na 10 minut i zmienił mecz. Ale nawet nie musimy sięgać aż tak daleko - Lelieveld wszedł na pół godziny, dograł asystę i to jest centralny zawodnik, bez którego, jak np. Wolfy tu wcześniej pisał, w trzech poprzednich meczach mielibyśmy "okrągły JEDEN punkt". Ale u Ciebie nie ma znaczenia, kto co faktycznie zrobił na boisku liczy się to, czy nie poczytuje się błędów młodym talentom. Zegar w ręku, jak w ZUS-ie. "Lelieveld? Za mało minut, poproszę następnego".
stary dziad napisał(a):
|
Co do Bozica, w sporcie tak jest, że nieraz przegrywa sie o setne sekundy. Widzisz tak to wynika z twego wpisu i ( mimo że ja uważam inaczej) Bozić jest na miejscu drugim . Też godnym.
|
Genialne. Bozić "przegrywa o setne sekundy" z Carbo według Twojej "analizy" ze stoperem czy centymetrem mierzącym akapity.

Czyli Carbo wygrał, bo jego opis ma - policzmy ze Starym Dziadem na palcach - parę zdań więcej. Następnym razem proponuję od razu pominąć środek i napisać: "MVP jest ten, o którym Markus napisał najwięcej liter". Skróci Ci się "rozbiór logiczno-pojęciowy" o jakieś dziewięć akapitów.
stary dziad napisał(a):
|
Ja oceniam Twój wpis na daną sprawę i moje jego ( tego wpisu) postrzeganie a nie moje spojrzenie na daną sprawę. Wyobraź sobie, że tak można.
|
"Ja oceniam Twój wpis i moje jego postrzeganie a nie moje spojrzenie". Przeczytałem to cztery razy i za każdym razem robi się zabawniej. Wiesz co, Stary Dziadzie - jeśli po pięciu stronach udowadniania, że "wiesz lepiej ode mnie, co ja miałem na myśli", dochodzisz do wniosku, że "to tylko Twoje postrzeganie mojego wpisu" (wiadomo już, czym podyktowane i kogo mające chronić), to znaczy, że właśnie zakończyliśmy dyskusję - Twoim własnym podpisem pod kapitulacją. Dziękuję, notuję.
stary dziad napisał(a):
|
Przyjmij do wiadomości , ze nie korzystam z X. (...) Jak dojdziesz do statusu Rozenek to zapewne tak.
|
Spokojnie, nie aspiruję. Ale właśnie dlatego, Stary Dziadzie, jeśli mojej oceny zawodników nie czytałeś nigdzie poza jednym postem na forum, to nie ogłaszaj tryumfalnie, że wiesz, "jaka była moja świadomość w konkretnym momencie czasu". To trochę jak recenzować całą filmografię Kieślowskiego po obejrzeniu trzech minut "Dekalogu" w poczekalni u dentysty.
stary dziad napisał(a):
|
Jedyną kompromitacją jest to, że nie przyjmujesz do wiadomości tego co sam osobiście napisaleś. Tu na forum w poscie 115. A nie na jakimś X. A żenujące próby wytłumaczenia tego w formie żarciku są ... żenujące.
|
Post #115 jest publiczny, każdy kibic może kliknąć i przeczytać. jest taki sam jak opublikowany ciut wcześniej wpis na X, któremu towarzyszył wpis z moimi ocenami poszczególnych piłkarzy. I każdy, kto umie czytać ze zrozumieniem, zobaczy w nim: plus dla Carbo w destrukcji vs Duda, minus dla Kutwy przy golu, plus dla Bozicia, plus dla Duarte za gola, plus dla Letkiewicza "bez większych błędów", pochwały dla Leilevelda i Mikulca po zmianach. Żadnego "MVP", żadnego "lidera zespołu", żadnego "gracza meczu". Kropka. Ty sam, tu cytuję z #212, przyznałeś: **formalnie nie ma"*. Czyli to Twoja konstrukcja stoi na Twoich wnioskach, a nie na moich słowach. Co zresztą zostało wykazane już dawno.
stary dziad napisał(a):
|
Tak, zgadza się, potwierdziłem swój poziom Dziwię sie tylko jednemu, po co dalej dyskutujesz jak to nie Twój poziom. Żeby była jasność, mnie to nie przeszkadza. A co do dalszej dyskusji, to moja potencjalna, kolejna replika nie wsześniej niż w przyszłą środę.
|
Nie ma problemu, Stary Dziadzie, czekam do środy z wypiekami na twarzy. Mam nadzieję, że do tego czasu zaopatrzysz się w lepsze narzędzia - może jakąś przyzwoitą taśmę mierniczą do kolejnych akapitów, świeży komplet diabełków, nowe pudełko Schrödingera i najlepiej opis meczu po angielsku, żeby "opisówka" wreszcie nabrała "jednoznaczności". Bo w polskiej widocznie nie czaisz, nawet jak sam mi odpowiadasz po polsku.
A na dalszą drogę - żeby Ci się lepiej rozmyślało przy tym dekarskim "kryciu" - mała rada od Wiślaka Wiślakowi: zanim następnym razem ogłosisz kolejny "rozbiór logiczno-pojęciowy", policz sobie powoli do dziesięciu, spojrzyj w lustro i zadaj sobie jedno proste pytanie: "Czy ja oceniam to, co piłkarz zrobił, czy to, że Markus o nim napisał siedem linijek zamiast czterech?". Jak padnie odpowiedź nr 2 - odłóż klawiaturę, weź papę, weź blachę i idź na dach. Tam Twoja znajomość "krycia" wreszcie znajdzie praktyczne zastosowanie.
Do środy, Stary Dziadzie. Przygotuj się lepiej.
