Wyświetl pojedynczy post
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1611
Stary 23.04.2026, 21:45
stary dziad napisał(a):Wyświetl post
Policz sobie ile minut grał Kutwa ( w rezerwach) a ile w tym samym czasie Uryga w pierwszej jedenastce.
Jak to zrobisz to dojdziesz do wniosku, że Jop prawidłowo prowadzi Kutwę.
Poza tym, dzięki temu Kutwa miał łatwe przejście do grania w pierwszym zespole.

A ksieżniczka Omić jest obrażona...



To pierwsze zdanie to takie brednie że się nie da komentować.
A co do dania dupy Zniczowi, to jakże inaczej zachował się rewelacyjny Sląsk z geniuszem trenerskim na ławce, nie stosującym betonozy i hierarchii.
W fantastycznym meczu z tym Zniczem osiągnął wynik, o którym Jop tylko może pomarzyć

Zresztą podobnie z Łęczną. Fatalna gra, otępiały Jop przy linii i beznadziejny wynik.
Jak naprawdę nalezy grać z taką Łęczną to pokazała wczoraj Miedź. Od razu widać różnicę klasy na ławce , w taktyce co dało Legniczanom wyborny wynik.
Kolejny wstyd dla Jopa.





No dobra, jestem złośliwy bo przecież w końcu przyznałeś się do błędu.

Ale czekam jeszcze na wyjaśnienie w czym się ośmieszyłem bo rzekomo jakoś prognozowałem.
Jakbyś był łaskawy to wyjaśnić.




Twierdzę tak- zagra ogór Omić to przegramy
Nie zagra- to wygramy.

A ponieważ jestem kibicem Wisly to czy zagra czy nie, liczę na wygraną
Jop prowadzi Kutwe? Bo go zesłał do rezerw? I od pół roku nie wpuszcza go w lidze na boisko? Puknij się w czoło. Przez paranoję Jopa Kutwa stracił pół roku, Za to Uryga wskoczył na ławkę i do składu szybciutko.

A kisiężniczka Omić ma w dupie odpały Jopa i bardzo dobrze... Gdyby dostał szansę i nic nie pokazał to można by go skreślać, ale on szansy nie dostał bo Jop jest bez pojęcia.


Ale co ty mi tu pitolisz o Miedzi i Śląsku? Co mnie Miedź obchodzi?

Jop od listopada pogrąża nas w marazmie. Gramy wolno, zachowawczo nie wykorzystujemy możliwości na boisku, bo Jop chce być cierpliwy . W efekcie swoją durną filozofią podcina skrzydła drużynie. Najlepszy przykład. Podanie do tyłu Mikulca, które prawie kosztowało nas bramkę. Mógł jechać do przodu z większym ryzykiem, ale przypomniał sobie nauki Jopa i chciał być cierpliwy. W poprzednich meczach wielokrotnie takie granie do tyłu tworzyło problemy. Piłkarze sami sobie to wymyślili? Bardzo wątpię. O betonozie i trzymaniu na boisku ludzi którzy proszą się o zmianę nie wspominam.

Liczyć na wygraną można ale tylko dlatego że mamy dużo lepszych piłkarzy niż nasi przeciwnicy i jak nie jeden to drugi zrobi różnicę. Gdyby jeszcze Jop nie przeszkadzał trzymając na placu ludzi bez formy już dawno awans byłby przyklepany..
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując