Podziwiam ten kwiecisto-barokowy język , który stosujesz.
Czysty barok, wielka forma, mało treści
Różaniec do Carbo ? Średnio śmieszne...
Jaką agenturę

, to już odjazd wybitny
Markus napisał(a):

A tak serio - zabawne jest to, że kiedy ktoś przedstawia Ci konkretny opis sytuacji klatka po klatce, z minutą retransmisji, z rozpisaniem kto, gdzie i kiedy stał, to Twoją odpowiedzią jest... "ideologia". Skoro nie możesz zanegować faktów, to zostaje tylko stara, wyświechtana zagrywka: "ty go chwalisz, bo to Hiszpan". Poziom dyskusji rodem z piaskownicy - ktoś zabrał Ci foremkę, więc sypiesz piaskiem.
|
Jasne, Carbo jest niewinny bo przecież "krył"...
Zgoda. Dyskusja z Tobą jest bezcelowa.
Markus napisał(a):

Teraz do sedna. Carbo chwalony jest za to, że w destrukcji miał kilkanaście udanych interwencji, co potwierdzają statystyki z meczu, a nie za to, że urodził się między Madrytem a Barceloną.
- Kluczowe podania: 1
- Celne podania: 28/29 (97%)
- Podania na poł. przeciwnika: 14/14 (100%)
- Podania na własnej połowie: 13/14 (93%)
- Długie piłki celne: 4/5 (80%)
- Kontakty z piłką: 38 | Utracone posiadanie: 2
- Odbiory: 10
- Przechwyty: 1
- Wybicia: 2
- Wślizgi (udane): 1 (1)
- Pojedynki wygrane: 5
- Pojedynki powietrzne wygrane: 3
|
Nie dodałeś, że wykonał jeszcze 3 fikołki i 2 przysiady.
A serio-co to ma do rzeczy?
My mówimy o jego zawałce przy bramce...
Markus napisał(a):

Gdyby takie liczby robił Kowalski z Nowej Huty, też dostałby plusa. Ale rozumiem - przyznanie, że statystyki i obraz gry mogą mieć większą wartość niż Twoje "tak mi się wydawało z trybun", burzy cały światopogląd, więc trzeba szybko uciec w narodowość.
|
Wiesz co, ja naprawdę nic nie mam do Carbo.
To był dość dobry zawodnik jak na Wisłę.
Teraz jest eweidentnie w formie raczej słabej.
Czy to wynika z tego, że jest już "schodzący" , czy też że jego serce bije już dla innej drużyny, tego nie wiem.
Ale nawet jak odejdzie, to będę wspominał go dobrze.
Natomiast Ty zanieś swój kaganek oświaty na Wisła Portal bo bardzo go tam potrzeba
Markus napisał(a):

Twoja główna teza - że to Carbo jest "głównym odpowiedzialnym" za stratę bramki - nie broni się w żaden sposób. Rozłożono Ci tę akcję na czynniki pierwsze, pokazano, kogo krył, dlaczego ruszył za późno i kto faktycznie zawalił decyzją w kluczowym momencie. Zamiast się do tego odnieść merytorycznie, wybrałeś wariant: "nie widzisz tego, bo mowa o Hiszpanie". Kolejny żałosny akt tego przedstawienia. Brawo, bis.
|
Odpowiem Ci najprościej.
To ewidentna wina zawodnika grającego na "6".
Bez względu na jego narodowość.
Nieważne czy byłby to Duda, Omiić czy Carbo to byłby winny.
No cóż, trafiło na Carbo
Markus napisał(a):

|
Teraz perełka - powołujesz się na Karcza. Przeczytaj jeszcze raz to, co sam zacytowałeś: tam jest rozgrzeszenie Kutwy, a nie ma tam (ani jednym słowem) oceny Carbo. Przykleiłeś cytat o jednym zawodniku do tezy o drugim i liczysz, że nikt nie zauważy. Zauważyliśmy.
|
Rozróżniasz, że mogą być dwa wątki?
Nawiązałem do tego, że przyczepiłeś się do Kutwy nazywając go winowajcą za utratę gola.
Więc wykazałem ci, że są osoby niepodzielające takiej opinii.
Tylko tyle.
Po co ten barok
Markus napisał(a):

|
A już powoływanie się na oceny Karcza jako autorytetu w sprawach piłkarskiej jakości to klasyk gatunku. Przypomnę tylko, że ten sam Karcz mylił się już wielokrotnie - choćby w przypadku Sukiennickiego, którego potrafił rozgrzeszać z każdej, nawet największej wtopy, no i całej listy innych zawodników, których albo odtrąbiano jako objawienie, albo spisywano na straty zupełnie odwrotnie do tego, co pokazywali potem na boisku.
|
Nie no, wszyscy wiemy, że największym autorytetem jest Markus.
On się nigdy nie myli, nigdy nie jest pyszny czy butny.
A jego oceny są tak celne jak trafienie do tarczy w środkowe sedno.
Markus napisał(a):

|
Oceny Karcza nigdy nie były, nie są i nie będą żadnym wykładnikiem rzeczywistej jakości gry piłkarza ani weryfikacji danej sytuacji boiskowej. To po prostu jedna z wielu opinii - i to nie ta najcelniejsza.
|
Tak jest.
Patrz j.w
Ja, ja wolkswagem.
Natomiast jest jedna rzecz po którą zawsze się podpiszesz- ładowanie w Dudę
Niniejszym kończę polemikę w tym temacie.