grogoriogreg napisał(a):

A co do straconej bramki, to po oglądnięciu jednej powtórki też myślałem, że to Kutwa zawinił, ale oglądnięcie sytuacji w zwolnionym tempie dobrze pokazuje, że był to łańcuszek błędów.
1. Spóźniony Duarte i przegrana przebitka.
2. Niezdecydowanie Juliusa i Dudy - w końcu Duda pressuje i jest spóźniony (piłka mija go lobem).
3. Carbo nie nadąża z asekuracją za Nagamatsu.
4. Kutwa widząc sytuację z punktu 3. idzie na raz do przodu, lecz również jest spóźniony i przegrywa przebitkę.
5. A w tym czasie największy błąd w całej tej sytuacji popełnia Giger, który powinien widzieć schodzącego do środka Szwedzika (który jednak najpierw robi krok w kierunku zewnętrznym boiska, czym pewnie zmylił naszego prawego obrońcę), widzi wychodzącego z linii obrony Kutwę, a mimo to jest spóźniony w asekuracji i nie zszedł do środka za rywalem.
Oglądając mecz z perspektywy trybun od samego początku można było zauważyć, że nasi się ślizgali na boisku (głownie Giger, ale i Kuziemka i jeszcze pewnie paru innych). A drugie spostrzeżenie to właśnie to notoryczne spóźnienie i przegrywanie stykowych piłek.
|
Spoko.
Zaraz przyjdzie Marcus i udowodni, że Carbo i Giger są niewinni.
Za wszystko odpowiadają Kutwa i Duda.
