stary dziad napisał(a):

Taa.
Winny jest Polak a nie Hiszpan.
A to właśnie Carbo zgubił pozycję i to on powinien przejąć tą piłkę.
Ale cóż, dreptał sobie z boku na luziku.
A Kutwa tylko próbował naprawić błąd Carbo.
Owszem , nie wyszła mu ta interwencja ale na pewno jego błąd jest tylko skutkiem naprawy błędu pierwotnego Carbo.
A jakież to mniejsze błędy popełnił "bramkarz" Letkiewicz?
|
Winny jest zawodnik, który zachował się tu najgorzej i który mógł zareagować inaczej, gdyby był bardziej doświadczony i ogarnięty, mniej niezdecydowany. Zamiast tego Kutwa stanął jak słup soli. To jest konkretny powód, a nie to, że jest Polakiem. On mógł zrobić najwięcej, by zastopować tę akcję.
A wcześniej, w jej wstępnej fazie za Nagamatsu odpowiadał Duda, który też podjął złą decyzję i zostawił go, nie Carbo. Marca nie było przy nim, bo był przy innym zawodniku Ruchu. Nie było żadnego zgubienia pozycji i dreptania na luziku.
Carbo popełnia błędy, nie grał rewelacyjnie, ale statystyki jego postawy defensywnej w tym spotkaniu bronią go o wiele bardziej niż jakość występu Kutwy. Hiszpan zamykał przestrzenie, zbierał kilka górnych piłek, miał odbiory i potrafił zawalczyć ciałem. Pokazuje to rzeczywistość i dane. Można tego nie widzieć, ale potem ocena całości jego gry jest zafałszowana. On nie ma daru bilokacji i się nie rozdwoi ani nie jest Usainem Boltem. Jego zalety są inne.
A co do mniejszych błędów Letkiewicza, były na przykład nieudane wybicia piłki nogami. Na szczęście obyło się bez poważnych konsekwencji. Przykład tego mieliśmy choćby na samym początku spotkania.