Książę Palownik napisał(a):

Ja odnoszę wrażenie, że nasz styl gry niestety nie jest dopasowany do umiejętności zawodników. To się potwierdza w każdym kolejnym meczu.
Gra jest mocno kombinacyjna, a na koniec i tak bramka musi paść po indywidualnym zrywie któregoś z piłkarzy.
Mamy zawodników zbyt ograniczonych technicznie, żeby montowali takie akcje, jak usiłują. Jak widzę kolejne niecelne podanie Ertlthalera, Dudy czy Krzyżanowskiego, kolejne przyjęcie piłki z odbiciem od piszczela w wykonaniu Kuziemki czy Freda, to się zastanawiam, na jaki cud liczy Jop? Przecież ci piłkarze nie zaczną nagle kleić piłki jak zawodnicy Bundesligi. Jop próbuje na siłę aplikować styl gdy, który wdraża się, jak ma się piłkarzy o przeciętnej wartości kilku mln EUR każdy, a nie taką zbieraninę, jak my.
Nie wiem jak to dalej ma wyglądać. Może jakoś tymi remisami się doczołgamy do miejsca premiowanego awansem. Jeśli jednak styl na Ekstraklasę miałby być taki jak teraz, to potrzeba wymienić 4/5 kadry, bo inaczej się skończy jak w sezonie spadkowym, gdzie posiadaliśmy piłkę 60% czasu gry, tylko że w odległości 40 metrów od pola karnego rywala...
|
Dużo prawdy w Twoim wpisie. Nie jestem takim specem taktyki i mistrzem innych nauk około futbolowych jako drozd. Moim zdaniem, to co chce grać Jop, tzn. sposób gry, który chce wpoic w Wiśle przerasta umiejętności techniczne wiekszosci graczy naszej obecnej kadry........no ale jak napomnialem, daleko mnie do fachury drozda, więc z pokora przyjmuję, ze za średniej jakości graczy, od specjalistów piłki nożnej po doopie dostaje trener.