wolfy napisał(a):

Zaczęliśmy grać dopiero po zejściu bąbelków i wejściu Lelievelda. Pierwsza dobra akcja Holendra i gol.
Co miał w głowie Jop dając od pierwszej minuty Krzyżanowskiego - wie tylko on (i może kilku pacjentów tutaj od ojkofobii).
Beznadziejny mecz w naszym wykonaniu. Trzeba się chyba powoli rozglądać nad następcą Jopa. Chłop jest zagubiony.
|
Sami sobie zaprzeczacie.
Gdyby Jop byl zagubiony to by nie przeprowadził tak trafnych zmian w 2 polowie (co mu wczesniej zarzucaliscie).
Czy Leliveld grajac od poczatku zagralby w 70 min taka sama fajna pilke? Nie wiem, watpie.
Czy Milulec tak samo szarpalby od początku co wchodzac na zmęczony Ruch. Nie wiem, wątpię.
Czepiacie sie Jopa o wszystko, a ja tam wole trenera ktory nawet jak nie uklada mu sie mecz, to potrafi go wyprowadzić. To swiadczy o nim ze potrafi wyciągać wnioski. A to juz sporo
Poza tym nie mamy kim grac, polowa skladu u nas to under 21, kolejnych 5 ważnych graczy ma kontuzje.
W tych okolicznościach remis w Chorzowie byl wczoraj spoko wynikiem.