pepe72 napisał(a):

We wszystkich komentarzach pomeczowych podkreślano, że Boziciowi ten mecz nie wyszedł.
Oraz, że Krzyżanowski radził sobie poprawnie w obronie.
Więc nie bardzo rozumiem tych emocjonalnych wpisów. Lelieveld został wprowadzony, okazał się strzałem w "10". Bozić nadal grał piach, być może efekt poprawnie grającej obrony Ruchu, która była szczególnie uczulona na Bozicia tuż przed polem karnym.
Co po jego bramkach nie dziwi.
|
Nie rozumiesz albo nie chcesz rozumieć czemu tak wiele osób irytuje wpychanie bezproduktywnego Krzyżanowskiego na siłę do składu.
A komentarze jak zwykle są wypaczone chcęcią pompowania kolejnego bąbelka i odklejone od rzeczywistości na boisku. To że Bozić żywcem nie miał z kim grać, bo Krzyżanowski jedyne co umie to wbiec z piłką w pole karne na pewno nie miało wpływu na jego postawę
To teraz trzeba dobrego bocznego obrońcę dać na skrzydło żeby zobaczyć że on też sobie sam nie radzi, a że Krzyżanowski gówno gra - nieważne, on się uczy. Winny Bozić, winny (będzie) Holender, a nasz młody talent dostanie "pozytywne komentarze".
Nie chce mi się dalej tego ciągnąć, myślę że powinieneś już zajarzyć o co chodzi...