FraMat napisał(a):

Czy faktycznie można mówić, że Jop jest zagubiony?
Wątpię.
Ma chyba w tej chwili najbardziej okrojony skład w całej lidze, w dodatku złożony z zawodników rozczytanych doskonale przez rywali.
|
Tu będzie sarkazm. Sorry wkykorzystam twój post ale odnosi się do wielu innych.
Można! jeśli na piłkę nożną patrzy się jak na grę w FIFĘ. Otóż kiedyś nałogowo grałem w Fifę ale nie mogłem zdobyć złota w lidze weekendowej. Czasem przychodził do mnie kolega, który grał lepiej i umiał wbić złoto tymi samymi zawodnikami. Gdyby w przerwie przyszedł Guardiola to byśmy wygrali!
Jop był zagubiony, źle kontrolował zawodników. Czasem za długo trzymał przycisk podania i Carbo dawał za długą piłkę do Kuziemki. Raz za długo trzymał przycisk strzału i Duda zamiast w okno strzelił nad poprzeczką. Ogólnie Jop zbyt wolno naciskał przyciski bo zawodnicy zbyt powoli rozgrywali piłkę. To jego wina lub kontroler mu nie łączył albo miał lagi. Dodatkowo Jop niepotrzebnie próbował robić triki Bożicem.
Piłkarzy nie można winić ani nawet brać pod uwagę ich wpływu bo są absolutnie w każdej sekundzie meczu kontrolowani przez trenera. Przykładowo Jop zbyt wolno przełączył na Gigera i nie zdołał zamknąć linii podania przez co padł gol. Absolutnie nie można winić Gigera, to Jop ma zbyt powolne palce.
Co do rozczytania nas przez przeciwników to mamy fhuj szczęścia, że Ruch zapomniał umiejętności czytania w drugiej połowie bo przecież to nie jest tak, że to zawodnicy Wisły grają gorzej, wolniej, niedokładniej TO PRZECIWNICY NAS PRZECZUTALI.
Koniec sarkazmu. ;-)