|
Nie mamy środka pola, w ogóle podawanie Dudzie na strzał to jakiś kabaret. Kacper to w ogóle gra padlinę już tak długo że przestałem liczyć. Jedyna groźna akcja to indywidualna szarża Bozicia, nie zakończona nawet strzałem. Czyli - mówiąc inaczej - nie stworzyliśmy przez całą pierwszą połowę żadnego zagrożenia, naze dwa celne strzały to podania do bramkarza.
Duarte odcięty od podań, musi cofać się do pomocy żeby dostać piłkę, wtedy w ataku nie ma nikogo. Zero zgrania, piłkarze co chwila podają do nikogo, jakby widzieli się pierwszy raz w życiu. Oczywiście że nie odpowiada za to trener...
Jedyny pozytyw to że przegrywamy tylko jedną bramką, bo Kolar zabuksował w jakimś bajoru w naszym polu karnym i próbował strzelać upadając.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 19.04.2026 o godz. 14:30.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
|