Z Ciebie jest za to perfekcyjny "logik", rozłóżmy na czynniki Twojego posta:
- Nie wskazujesz bezpośrednio, który z argumentów Drozda był według Ciebie błędny, zamiast tego używasz ad hominem.
- Używasz jakiegoś porównania, ale GDZIE Drozd twierdził, że jest logikiem albo matematykiem? Walnąłeś po jakąś pustą figurą retoryczną bez znaczenia.
- "Nie mam pytań" to w logice wyjątkowo słaba karta do grania xD Wysnułeś tezę, ale unikasz ciężaru bronienia jej, typowe
ipse dixit.
Generalnie, to, co zostało zadeklarowane bez powodu, może być odrzucone bez powodu.
Dobrze przynajmniej, że nie użyłeś swojej ulubionej figury retorycznej, czyli "iĆ nA fOrUm sOmSIatki."
Żeby była jasność - nie piszę tu, że post Drozda był dobry/niedobry, wartościowy/niewartościowy, tylko w....ia mnie, jak ktoś sobie pysk wyciera słowem "logika", nie mając pojęcia, co to znaczy.