krysztal napisał(a):

O potencjale Urygi podyskutuj z Markusem albo Wolfym,o Colleyu niech świadczy fakt,że dalej potyka się o własne nogi jak za Sobola https://youtu.be/S2TwsnWm-Q8?t=85 a o Mikulec przez sympatie do niego nie chcę wspominać.Fakt,że musisz posiłkować się nazwiskiem gościa któremu 10 miesięcy temu prawie urwało nogę świadczy o mocy twoich argumentów.
Jeśli chodzi zaś o kluczowych zawodników to jeden w drugiej kolejce sezonu zerwał więzadła,nasz jedyny zimowy transfer rozleciał się w drugim meczu w podstawowym składzie a lider i kapitan tej drużyny właśnie przeszedł operacje barku.Szczęście w nieszczęściu,że jebnął w końcu ten bark a nie kolano z którego w ostatnim czasie nie znikał opatrunek.
|
O potencjale Urygi to podyskutuj z Jopem. Który wpycha go do składu kosztem Kutwy i robi z miejsca kapitanem kosztem Rodado.
Coley po pół roku u Rude nagle stał się naszym najlepszym zawodnikiem w obronie. Może to jednak kwestia trenera kto jak gra.
Mikulec już raz był hejtowany przez większość osiołków zaraz potem jak przyszedł. Kiedy stał się głównym motorem naszej ofensywy, tumany powłaziły pod kamienie. Teraz znowu wystawiają łebki. Typowe.
Nie muszę się niczym posiłkować. Stwierdziłem tylko fakt, że do składu z początku sezonu, który na luziku pakował wszystkim po trzy gole w meczu. Jop dostał kolejnych trzech zawodników z potencjałem. To że nie rozumiesz słowa pisanego to nie moja wina. Poza nimi przyszedł napastnik. Drużyna nie została w żaden sposób osłabiona. Tyle. Do tego mamy bezpieczną przewagę w tabeli, presja którą niektórzy tłumaczą popelinę na boisku jest żadna. Nic tylko grać.
Który nasz kluczowy zawodnik zerwał więzadła

? Weź się Pan nie ośmieszaj.
A co do Rodado od półtora roku wiadomo, że ma nawykowo zwichnięty bark. Każdy upadek czy kontakt z przeciwnikiem może go wykluczyć na dłuższy czas. Czy Jop i sztab jakoś się na to przygotował? Nowego napastnika trzymał na ławie przez 5 kolejek i wpuścił go na największych drwali w lidze na wyjeździe. Potem jojcył, że będzie 6 tygodni przerwy, a okazuje się że po trzech jest do grania. Cały czas szuka wymówek i usprawiedliwień dramatycznie słabej gry drużyny. Żeby tacy jak Ty mogli później te bajki powtarzać. Legenda o pladze kontuzji, bo jeden miał katar, a drugi sraczkę i przez tydzień nie trenowali ma być wytłumaczeniem dla całej kaszany którą drużyna prezentuje od listopada. To są chyba żarty.
Powodem jest betonoza Jopa, trzymanie na siłę na boisku piłkarzy, którzy grają słabo i nie dawanie szansy pokazania się innym, którzy zdaniem Jopa nie zasłużyli

. A jak taki zrządzeniem losu jak Bozic dostaje więcej czasu na boisku to się okazuje, że nakrywa czapką tych co zdaniem Jopa na grę zasłużyli. Wszyscy to widzą, tylko Jopofile udają niewidomych.
krysztal napisał(a):

|
No ba,nawet 10 matematyku zakichany.
|
Widzisz, znowu dałeś się wypuścić...
To kończyliśmy większość meczów w 10 czy nie? Czy to mogło mieć wpływ na wyniki? Zupełnie nie...
