Podejrzewam, że Jop licząc na wzmocnienia i "świeża krew" w okienku zimowym przygotował drużynę do rundy jesiennej na max wytrzymałości. Wydusil z tego składu znacznie więcej niż to było możliwe. Niestety ( raczej w pozytywnym znaczeniu

wynik i widmo pewnego awans obudziło węże w kieszeniach Królewskiego. Świeżej krwi nie było, na dodatek sporo problemow zdriwotnych w zimowym przygotowaniu więc trza ciulac punkty obecnym składem......Wiec miłośnikom baletów i jazdy figurowe proponuję zmienić adres wysyłania żalow.