Drozd napisał(a):

Zawsze się liczy, bo kibice przychodzą oglądać dobrą grę, a nie wyczekiwanie na końcowy gwizdek.
Problem jest w tym, że za grę odpowiada Jop już od ponad półtora roku więc trudno znaleźć wytłumaczenie faktu, że gramy coraz słabiej, bez krytykowania Jopa. W słabość składu nikt nie uwierzy, więc jest próba przemilczania i udawania że jest cudownie. No bo przewaga rośnie.
|
No właśnie, co się stało, że się zesr...o? Pierwsze miesiące fantastyczne to zasluga wspanialego Jopa, a bieżąca runda to wina przecież Królewskiego, gradobicia, trzesięń ziemi i wojny w Iranie. Tak wiem, Trump jest temu winien i Kaczyński z Tuskiem
