leszekpw napisał(a):

|
Czyli co? Teraz nie liczy się zupełnie styl i kiepska gra a liczy awans. Ok, mogę przyjąć tą logikę- retorykę. A kiedy się zacznie liczyć? W ekstraklasie? Czy tam też pal licho jak grają, byle ciułać pkt i się utrzymać? Gdzie jest ta granica?
|
Zawsze się liczy, bo kibice przychodzą oglądać dobrą grę, a nie wyczekiwanie na końcowy gwizdek.
Problem jest w tym, że za grę odpowiada Jop już od ponad półtora roku więc trudno znaleźć wytłumaczenie faktu, że gramy coraz słabiej, bez krytykowania Jopa. W słabość składu nikt nie uwierzy, więc jest próba przemilczania i udawania że jest cudownie. No bo przewaga rośnie.