Ten Kołton to klasyczny przykład kogoś, kto na siłę chce pokazać swoją oryginalność i "zdolność prorokowania".
Oczywiście takie prorokowanie jest generalnie skuteczne.
Bo statystycznie liczba tych co się wybiją jest zdecydowanie niższa od tych co się nie wybiją.
Więc Romuś chciał zabłysnąć i zdobyć mołojecka sławę by za jakiś czas zabłysnąć " no ja już dwa lata temu mówiłem..."
Choć tu na forum jest jedna osoba, która w każdej prognozie wskazuje że dostaniemy "w czajnik" lub "w papę".
Od 11 kolejek te prognozy są (coś) tam warte, ale nie można nie zauważyć, że z każdą następną kolejką prawdopodobieństwo spełnienia się tej przepowiedni jest w naturalny sposób coraz większe

.
No i wreszcie będzie można powiedzieć- a nie mówiłem...
Realnie to na rozwój danej sytuacji ( tu: czy ktoś się wybije jako piłkarz) decyduje tak wiele czynników, że jest to wręcz nie do ogarnięcia. Talent, chęć do pracy, sensowni (lub nie) trenerzy, środowisko, wydolność organizmu, psychika, dobre wybory na rozstajach dróg, kontuzje lub ich brak, sportowy tryb życia, odżywianie, coś tam jeszcze, i oczywiście szczęście.