|
W dużym skrócie, nawet nie po tym meczu, a po rundzie:
Bezpośredni awans mamy praktycznie klepnięty, w związku z czym:
- owszem, irytujące jest rozgrywanie od bramkarza jednak przy odpowiednich wykonawcach, którzy nie panikują z piłką przy nodze, to o wiele efektywniejsze niż dzida z piątki (gdzie do takiego grania również nie mamy wykonawców z przodu). Że nie wychodzi, że są babole i palpitacje serca w każdym meczu? Mamy ten komfort, że możemy sobie na tego typu treningi w meczach pozwolić. Niech Letkiewicz się uczy gry z piłką, boki jako tako przy tym funkcjonują, największy problem mamy kiedy wchodzi pressing na środkowych obrońców, którzy niestety techniką u nas nie grzeszą. Grujcić jak ma dzień daje radę, Biedrzycki(pomimo bardzo dobrego sezonu) jest zwrotny jak wóz z węglem, Colley powinien mieć już spakowane walizki, Uryga się znów połamał, choć to też casus zwrotności Biedrzyckiego. Z Kutwa mam problem i nie rozumiem kompletnie odsunięcia go od składu. Jeżeli we wcześniejszym etapie rozgrywek Jop stawiał na doświadczenie, to ok - ale te ostatnie kolejki Kutwa powinien grać od deski do deski, nawet kosztem błędów. To, że Colley jest wyżej w hierarchii to absurd.
- Duda - może pora przestać na niego jako na zbawcę w rozgrywaniu na miarę Szymkowiaka, a upatrywać roli zbliżonej do Cantoro? Odbiór i kółeczka ma dobre, od czasu do czasu może puścić coś niekonwencjonalnego, ale nie róbmy z niego motoru napędowego zespołu. Nie sprawdził się w roli 10, na klasyczną 6 jest za słaby fizycznie, 8 łącząca formacje - to według mnie powinna być jego rola. A mam wrażenie, że od jakiegoś czasu nie ma na niego pomysłu.
- Bozić - wyzdrowiał, pokazał ile może wnieść technika, kiwką, zastawieniem i przede wszystkim strzałem (Bozić pokazał, że ma strzał, w przeciwieństwie do opłakiwanego tu Omnicia, który ładuje w hektary podobnie jak Igbe czy Duda). Nie wiem czy to ze względu na wąską kadrę czy wizję Jopa - on nie nadaje się na skrzydło. Nie w pełnym wymiarze czasowym, jako 10 schodząca czasami do boków - jak najbardziej. Niemniej pozytywne zaskoczenie ostatnich tygodni.
Tu mały apeł, który już wiele osób podnosiło i też się pod nim podpisuje - spróbujmy Krzyżanowskiego na lewym skrzydle! Wyraźnie poprawił się w obronie, co jest dodatkowym aututem skrzydłowego, ale biorąc pod uwage jego ciąg na bramkę i całkiem niezłe dośrodkowania - nie rozumiem czemu nie dostał tam szansy, biorać pod uwagę obecną nędze w składzie na tych pozycjach. Czy przypadkiem Kosowskiego nie przekwalifikowano z obrońcy na pomocnika?
Kuziemka - do niego mam słabość przez młodzieńczą fantazję z poprzedniej rundy. Absolutnie mnie nie dziwi, że przygasł w tej rundzie. Wbrew temu co wygaduje Dr. Ozd - wcale nie gra od deski do deski, wydaje mi się że Jop całkiem sensownie zarządza jego minutami. Nie pali go oraniem po 90 minut, nie zrzuca w czeluści ławki po nieudanych meczach. Przypominam, że to nie Yamal, tylko 19 chłopak z drugiego poziomu ligowego w Polsce. Ma szybkość, 2-3 zwody, których obrońcy się nauczyli, jednak ma najważniejszą cechę - nie boi się kiwać, atakować, iśc do przodu. i niech się ogrywa - bo tak on wciąż się ogrywa.
Duarte - stety niestety ma przyzwoite liczby i niestety brak alternatyw. Niemniej jego gra jest cholernie irytująca, nierówna, niepewna. Ciężko o gościa do którego bardziej pasuje "zaraz to spier.doli" niż "nie wiesz co zrobić, podaj do Freda".
Giger, Lelieveld - pewniaki na bokach, ze swoimi oczywiście mankamentami. O ile Mikulec powinien być alternatywną/konkurencją dla Juliana, o tyle Jaroch już nie powinien się pojawić w naszej koszulce.
Jop - czy podobała mi się nasza gra w zeszłej rundzie? Tak. Czy podoba mi się teraz - absolutnie nie. Czy powinien zostać - tak. Czy się to komuś podoba czy nie, bronią go po prostu wyniki: na 6 kolejek przed końcem mamy praktycznie zapewniony bezpośredni awans, mamy najwięcej strzelonych bramek, jesteśmy drudzy w liczbie straconych, przegraliśmy tylko 3 spotkania. Jop jest już tutaj 1,5 roku, stworzył ten zespól ze wszystkimi zaletami i wadami, ma poparcie piłkarzy. Czego Wy chcecie więcej?
|