|
Też nie mam pojęcia skąd idea dwóch rownych jedenastek.
Najlepsze, że to było już X razy Drozdowi udowadniane - Jop rotuje jak może, tylko skład jest kiepski.
Bramka - tylko Letkiewicz
Boczni obrońcy- Giger, Lelieveld, Krzyżanowski- z czego dwóch ostatnich z problemami z urazami na wiosnę. Z całą sympatią do Mikulca, dopóki nie gra to ciężko go liczyć.
Środek obrony- jedyna pozycja, gdzie na sztukę graczy jest sporo, ale przy grze co tydzień akurat na środku obrony zawsze mają grać najlepsi. A Colley pokazał czemu nie gra.
Skrzydła- po powrocie do zdrowia Bozicia jest 3 - Bozic, Duarte I Kuziemka. Maciej z zjazdem formy i niedawnym urazem. Na siłę liczyć można Baniowskiego, ale on poza 1 akcją z Wieczystą nie pokazał nic dobrego i nawet w rezerwach nie wymiata.
Środek pomocy- na sztukę 4 graczy, tylko Carbo stał się emerytem pod względem fizycznym, a Omić i tak jest z nim w kolejce do składu.
9/10 - kontuzjowany już Rodado, kontuzjowany Sanchez, Ertlthaler i na sztukę harpagon Nikaj czy Kawala.
Poza obrońcami (tu jest ogólnie ok) nawet w pełnym zdrowiu na ławce byliby:
Emeryt Carbo, Omić, Duarte, Kuziemka.
Ale pełnego zdrowia nie ma, więc ławką jest koszmarna. W Bytomiu to będzie zestaw rodzaju Nikaj, Carbo, Kawala, Baniowski, Omić. Trochę dramat.
Gdzie tu dwie równe jedenastki? Nie licząc mitycznego Omicia (nie grał dobrze jak dostał jesienią szanse) nie ma kto wchodzić z ławki. Obecny Carbo, Nikaj, Kawala, Baniowski... no z czym do ludzi.
|