|
Drozd ty zjebie a może ta ekipa obecnie pokazuje jak potrafi grać a początek sezonu to był wynik ponad stan i splot wielu czynników które zrobiły takie wyniki?
Jeśli od listopada gramy chujowo to może jednak te 2-3 miesiące lepszej gry były ponad normę?
Ogólnie na początku sezonu nawet jak gra była lepsza to nasza najmocniejszą karta było to że wszystko co leciało w bramkę wpadało. Teraz nie wpada więc już z samego faktu idzie gorzej bo trzeba sytuacji mieć więcej, bo nerwy się pojawiają itd. także początek sezonu to był ewenement. Nie oszukujemy się też że Wisła w I lidze czy jakis inny klub w Polsce w swojej lidze, jest w stanie kac po 3-5: rywali. Także z samego faktu ma te wysokie wyniki widać, że tamten okres to był ewenement.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|