Markus napisał(a):

FraMat - no to Cię oświecę, skoro prosisz.
[...]
Teraz Bozić na skrzydle. "Nie ma na to warunków" - a jakie warunki według Ciebie trzeba mieć? Znakomitą technikę? Ma. Umiejętność wejścia w pojedynek 1 na 1? Ma, i robi to skutecznie nawet bez topowej szybkości, bo wie kiedy i jak ruszyć. Potrafi zdobyć przestrzeń i wypracować sobie pozycję do dośrodkowania - to jest coś czego nasz zespół dramatycznie potrzebuje. Do tego strzał z dystansu, którego połowa naszej ofensywy nie posiada w ogóle. Inteligencja boiskowa i umiejętność znalezienia się w dobrej sytuacji... Ale Ty widzisz że "wolny" i na tym kończy Ci się analiza.
|
Oczywiście, że Bozic nie spełnia POD-STA-WO-WE-GO warunku na skrzydłowego: nie jest szybki.
https://www.sts.pl/blog/jaka-jest-ro...-pilce-noznej/
Wśród pożądanych cech skrzydłowego należy wskazać: szybkość, drybling, prostopadłe podanie, dośrodkowanie piłki również w biegu, a także wysoką skuteczność podczas finalizacji akcji.
W piłce nożnej szybkość i technika skrzydłowych to kluczowe elementy decydujące o sukcesie drużyny. Skrzydłowi operujący na bokach boiska wykorzystują swoją szybkość i umiejętności techniczne do osiągnięcia przewagi nad rywalem i tym samym wypracowania dogodnej okazji do zdobycia bramki dla partnerów. Szybkość jest jednym z najważniejszych atutów skrzydłowych. Ich zdolność do szybkiego poruszania się po boisku pozwala im na wymanewrowanie obrony przeciwnika. Połączenie szybkości z dryblingiem oraz zwodami sprawia, że obrońcy są zdezorientowani i przegrywają pojedynek.
Kluczowym aspektem jest także technika. Kontrola piłki, precyzyjne podania oraz umiejętność dryblingu pozwalają skrzydłowym na utrzymanie piłki nawet w trudnych sytuacjach, oraz na kreowanie szans strzeleckich dla swojej drużyny. Skrzydłowi o wysokim poziomie technicznym potrafią wykorzystać każdą okazję, aby przekazać piłkę do napastników lub samodzielnie oddać strzał na bramkę. Jako podsumowanie niech posłuży fakt, że dobrego skrzydłowego cechują szybkość i technika na wysokim poziomie!
No więc, z tego wszystkiego Bozić posiada technikę, taki sobie drybling, dośrodkowanie ma i owszem, ale nie w biegu, lecz co najwyżej w truchcie.
Sorry, to się nie broni.
Zresztą było to widać w całej pierwszej połowie - Bozić nie potrafił stworzyć przewagi na skrzydle, nie dochodził do dalszych podań, nie miał nawet szans na wchodzenie w drybling, bo zanim dotarł do piłki, był już kasowany i blokowany.
Druga połowa to co innego, ale to było kiedy Łęczna już zmieniła ustawienie na bardziej ofensywne.