FraMat napisał(a):

Zamiast uprawiać wielomóstwo i pustosłowie pokaż, że umieszczenie Bozica na lewym skrzydle w parze z Leliveldem, miało jakiekolwiek uzasadnienie.
Dwóch tak powolnych piłkarzy na jednym skrzydle?
Wiesz dobrze, że Bozic to raczej 8 albo 10.
Wiesz że w pierwszej połowie nic nie zrobił na skrzydle bo nie ma na to warunków.
Oświeć mnie jeśli się mylę.
Bardziej merytorycznie niż do tej pory.
|
FraMat - no to Cię oświecę, skoro prosisz.
Po pierwsze, "wielomóstwo i pustosłowie" to ciekawy zarzut od kogoś, kto właśnie napisał pięć zdań nie zawierających ani jednego argumentu poza *są wolni".

Ale dobra, lecę merytorycznie, bo Ty najwyraźniej nie umiesz.
Lelieveld ma coś czego nie rozumiesz patrząc na piłkę przez pryzmat sprintu na 30 metrów - ma głowę. Jop sam mówi, że Holender ma wybitne rozegranie piłki ze strefy obrony. Wyprowadza ją pod presją, tam gdzie Krzyżanowski kopie na oślep do przodu albo szuka klepki. W drugiej i trzeciej tercji potrafi nieszablonowym ruchem bez piłki otworzyć przestrzeń, przyspieszyć akcję, znaleźć podanie którego inni nie widzą, szczególnie prostopadłe. Dużo widzi na boisku. A w obronie - mimo że nie jest Usain Boltem - potrafi interweniować właściwie, bo czyta grę i umie znaleźć się we właściwym miejscu zanim musi gonić. Ale to wymaga rozumienia piłki żeby to docenić, więc rozumiem że Ci umknęło.
Teraz Bozić na skrzydle. "Nie ma na to warunków" - a jakie warunki według Ciebie trzeba mieć? Znakomitą technikę? Ma. Umiejętność wejścia w pojedynek 1 na 1? Ma, i robi to skutecznie nawet bez topowej szybkości, bo wie kiedy i jak ruszyć. Potrafi zdobyć przestrzeń i wypracować sobie pozycję do dośrodkowania - to jest coś czego nasz zespół dramatycznie potrzebuje. Do tego strzał z dystansu, którego połowa naszej ofensywy nie posiada w ogóle. Inteligencja boiskowa i umiejętność znalezienia się w dobrej sytuacji... Ale Ty widzisz że "wolny" i na tym kończy Ci się analiza.
Że "raczej 8 albo 10"? Jop tego tak nie widzi, a nawet gdyby, to co z tego? Piłkarz inteligentny potrafi grać na kilku pozycjach, bo rozumie przestrzeń. Bozić schodzi do środka kiedy trzeba, wchodzi szeroko kiedy trzeba. To nie jest tak, że stoi przyklejony do linii bocznej jak pachołek. W pierwszej lidze, gdzie rywale bronią się głęboko i trzeba kombinować żeby rozbić blok, taki zawodnik na skrzydle daje więcej opcji niż kolejny sprinter, który umie tylko biegać prosto.
Więc podsumowując: dwóch inteligentnych piłkarzy na jednym skrzydle to nie problem - to zamysł. Problem jest wtedy kiedy masz dwóch szybkich głupków, którzy nie wiedzą, co z piłką zrobić jak już ją dostaną. Ale to pewnie za dużo niuansu jak na jedno czytanie...
P.S. "Oświeć mnie jeśli się mylę" - oświecam. Mylisz się. Jak przy Sukiennickim i Carbo.
