Karherop napisał(a):

Jak byl w klubie Mlynski to konkurencje w składzie mial w postaci Starzyńskiego, kaleke Pereire, wypchanego z klubu Hugyego i kogo tam jeszcze... O Cisse, przypomnialo mi się. Cos dodawać?
Omic przyszedł jako nastepca Carbo po czym sie okazalo że jest dramatyczne slaby w odbiorze, a przy okazji nie potrafi rozpoczynać rozegrania przyjmując podanie od bramkarza. Kurtuna.
|
A kiedyż to Omic pokazał, że jest tak dramatycznie słaby w odbiorze i nie potrafił przyjmować podań od bramkarza?

Wtedy, gdy nie grał? Bo Jop miał swoją hierarchię, która nie pozwalała zbudować tego zawodnika i doprowadzić go do sensownej formy?
I co ma do rzeczy, jaką konkurencję miał niegdyś Młyński do składu?

Ani wtedy, ani później, ani nigdy nie opłacało się go "budować", czy w ogóle go kontraktować, podobnie jak 99% innych Twoich wynalazków z krajowych lig, których regularnie próbujesz tu na forum wciskać do Wisły.
Ta dramatyczna słabość Młyńskiego czy Starzyńskiego wtedy Ci nie przeszkadzała w upartym gardłowaniu o ich budowanie i dawanie im szans, ale w przypadku Omića (nawet jeśli początkowo był rzeczywiście znacznie słabszy od konkurencji) już cisza, bo nie jest Polakiem z etykietką solidnego ligowca. Tu już nastawienie jest anty, gardłowania o potrzebie zbudowania zawodnika nie ma, mimo iż w przeszłości pokazywał, że piłkarsko jest lepszy od nich obu razem wziętych.
Podwójne standardy i dwulicowość na pełnej. Kurtyna.