|
Bo tak jak ja ma nadzieje, że Jop się otrząśnie. Tylko najpierw musi dopuścić do siebie fakt, że spieprzył robotę. Dokąd mu się wydaje, że wszystko jest świetnie, poprawy nie będzie. A głosy klakierów których się namnożyło w otrzeźwieniu nie pomagają.
|