Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#30424
Stary 27.03.2026, 09:30
s1mone napisał(a):Wyświetl post
Nie kłóćcie się z wariatem, przecież widać czarno na białym, że graczy, którzy przyszli do nas z Hiszpanii mają niewspółmiernie niższe zarobki niż tacy piłkarze jak Giger, Lelieveld czy choćby Duda i Kuziemka Wystarczy spojrzeć na listę

Wariat będzie wariatem, a jak fakty nie współgrają z wykładnią wariata to gorzej dla faktów.

Oczywistością jest dla każdego logicznego człowieka, że ocenia się i porównuje transfery dokonane przez Wisłę w 1 lidze do innych transferów 1 ligowych. Gdy graliśmy w ESA to nad Urygą było najprawdopodobniej z 10 piłkarzy - głównie zagranicznych. Generalnie Uryga tam widnieje tylko dlatego, bo miał najdłuższy ekstraklasowy kontrakt.

Dla mnie to oczywiste, że Hiszpanie nie będą tutaj przychodzić - do zimna, wschodniej kultury, niższego poziomu sportowego piłki ogólnie - żeby grać za frytki. Dla mnie to było od początku niedorzeczne, im trzeba dobrze zapłacić i można wyłowić jakieś perełki.
To o ile taki Carbo czy Baena zarabiali więcej od takiego Urygi, Młyńskiego, czy pozyskanych już podczas gry w pierwszej lidze, Zwolińskiego, Sapały, czy Żyry , prawdziwy wariacie?

Nie musisz odpowiadać i dalej się kompromitować.

Ta wcześniejsza lista dobitnie potwierdza, że Wisła była w stanie znaleźć za granicą piłkarzy zarówno tańszych, jak i bardziej wartościowych sportowo niż tych, którzy mieli etykietki solidnych polskich ligowców. Zarówno w czasach Ekstraklasy, jak i pierwszej ligi. Czarno na białym. A oczywiste jest to, że żaden wartościowy piłkarz nie przyjdzie do Wisły grać za frytki. Nie tylko Hiszpan, ale także Polak i jakikolwiek inny obcokrajowiec.

I właśnie dlatego cały ten twój popis jest komiczny. Dowodzisz jakbyś odkrył Amerykę, że jakościowym obcokrajowcom trzeba też coś płacić, po czym udajesz, że to niby obala tezę, że można ich brać taniej i lepiej niż polskich "solidnych ligowców" z nadmuchanym CV jak Uryga, Sapała, Żyro, Zwoliński. Nie obala. Potwierdza.

Dobry Hiszpan z ich niższej ligi, podobnie jak dobry obcokrajowiec (taki jak na przykład Giger czy Bozić), może być znacznie tańszy w sprowadzeniu i utrzymaniu niż taki solidny polski ligowiec jak Zwoliński czy Sapała.

To twoje rozpaczliwe tłumaczenie Urygi, że "widnieje tylko dlatego, bo miał długi ekstraklasowy kontrakt", też niczego nie ratuje. Wręcz przeciwnie. Pokazuje, jak łatwo u nas przepala się pieniądze na krajowe nazwiska, podczas gdy z zagranicy da się wyciągnąć zawodników lepszych sportowo i niekoniecznie droższych. Zarówno grając w Ekstraklasie, jak i w pierwszej lidze. Czyli dokładnie to, o czym była mowa. Jeśli twoją linią obrony jest "no tak, był przepłacony, ale z historycznych powodów", to gratuluję. Sam wystawiłeś akt oskarżenia wobec własnej tezy.

A tekst o tym, że "ocenia się transfery 1-ligowe do innych transferów 1-ligowych", jest równie błyskotliwy jak porównywanie ceny obiadu bez patrzenia, co jest na talerzu. Liczy się relacja jakości do kosztu, a nie narodowość, metryka i poziom ligi wpisany w tabelce Excela. Jeśli Wisła była w stanie znaleźć za granicą piłkarzy bardziej użytecznych od Urygi, Zwolińskiego, Sapały, Żyry czy Młyńskiego, a przy tym nie płacić im więcej, to cały twój mit o rzekomo nieopłacalnym rynku zagranicznym wali się jak budka z dykty.

Więc daruj sobie ten swój tradycyjny bełkot. Bo tutaj fakty właśnie robią z twoją narracją to, co walec robi z puszką po piwie. Został hałas, cienka blacha i żaden kształt.

Jak zwykle zresztą.
Ostatnio edytowane przez Markus : 27.03.2026 o godz. 09:34.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując