grogoriogreg napisał(a):

|
- obecność wszystkich Hiszpanów w TOP10 zarobków może zamknie idiotyczny argument powielany przez kilku fanatyków, że Hiszpanie są tani/najtańsi w stosunku do prezentowanego poziomu -
|
Obecność większości Hiszpanów na liście zarobków
poniżej zarobków takiego Urygi czy Zwolińskiego (niegdyś pewnie moglibyśmy dopisać do nich także Młyńskiego czy Sapałę) pokazuje ni mniej, ni więcej, tylko dokładnie to, że z tamtejszego rynku można pozyskać piłkarzy lepszych jakościowo i tańszych niż nasi tzw. *solidni ligowcy*. Mniej przepłaconych, których wartość dla zespołu w stosunku do kosztów utrzymania jest zdecydowanie większa.
Czarno na białym. Dzięki za wykazanie tego po raz kolejny.
Warto zauważyć także, że gdyby zsumować kontrakty tych kilkunastu krajowych ligowców spoza TOP 10, takich jak np. Broda, Starzyński, Talar, Olejarka, Jaroch, do niedawna Sukiennicki itd. to by się szybciutko okazało, że miesięcznie generują większe wydatki niż taki Carbo czy Julius. A takich gagatków w kadrze było zawsze o wiele więcej niż nietrafionych obcokrajowców. Nie byłaby to żadna niedorzeczność. Niektórzy tego albo nie umieją, albo nie chcą zrozumieć.
Nikt nigdy nie postulował budowania drużyny
wyłącznie "na samych Hiszpanach" - to kolejny chochoł wyciągnięty z kapelusza. Chodzi o budowanie składu na jakości i opłacalności, a nie na paszporcie i sentymencie do polskiego ligowca. Jeśli z rynku hiszpańskiego, czy szerzej zachodniego, da się brać zawodników lepszych sportowo i korzystniejszych finansowo niż wielu naszych "solidnych ligowców", to tylko idiota albo fanatyk ideologii będzie się upierał, że lepiej przepłacać miejscowych. Tyle w temacie.