Patryko napisał(a):

Droździe, nawet dziś w Studio Reymonta wątpliwości co do wyboru składu zostały rozwiane.
Igbekeme w obecnej formie to po prostu lepszy wybór niż Omić czy Carbo, którzy muszą być w formie po prostu tragicznej. Kutwa też przegrywa rywalizację sportową, nie ma tu mowy o zmowie przeciwko zawodnikowi ze strony trenera.
Jest to opinia ludzi, którzy wiedzą o drużynie więcej, niż Ty będziesz wiedzieć kiedykolwiek. Przestań w końcu bredzić.
Do gry jest może 13-14 w miarę jakościowych graczy, reszta to nazwiska na liście, które w przypadku wejścia na boisko, obniżają poziom sportowy całości.
|
Muszą być...
Acha.
To, że jeden z drugim dziennikarz coś tam sobie powie nie rozwiewa niczego.
Gramy ostatnio tak słabo, że wpuszczenie juniorów nic nie pogorszy.
Chłopaki wymyślili, że Omic zagra z Podhalem i wtedy się okaże

Oczywiście znowu oceniać będzie Jop bo transmisji nie ma

.
Teraz gdyby Omic zagrał w lidze i pokazał jakość, którą ma, to Jop wyszedłby na całkowitego indolenta, albo jeszcze gorzej. Dlatego wszystko będzie robił żeby nie dać mu szansy. A przydupasy będą jego polityki bronić.
Całe szczęście jest Królewski, który prędzej czy później uderzy pięścią w stół i skończy się cwaniakowanie Jopa. Nie po to klub sprowadza piłkarza żeby trener przez swoje urojenia nie dał mu porządnej szansy w lidze. Porządna szansa to 3 mecze od początku do co najmniej 70 minuty. Nawet mimo słabej postawy. Dokładnie taka jaką dostają Duarte, Duda, Igbekeme Kuziemka. W czym oni są lepsi od Omica? Skoro oni nic nie grają, a cały czas grają to Omic, Kutwa, Baniowski też na takie traktowanie zasługują. A założę się że Omic czy Baniowski wychodząc w pierwszym składzie nie będą spacerować jak pupile Jopa.
krysztal napisał(a):

|
Po prostu olanie meczu we Wrocławiu przenosi się na drużynę.
|
Taa nawet ze Zniczem widoczny był ten efekt olania.
Dzięki Królewskiemu przynajmniej mamy dodatni bilans z Wrocławiem. Gdyby mecz doszedł do skutku to forma drużyny którą wypracował Jop. Wcale dodatniego bilansu nie gwarantowała.