Wyświetl pojedynczy post
Cymes
Senior Member
 
Od: 07.2004
Skąd: z prawego brzegu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3
Stary 22.03.2026, 17:06
WildDog napisał(a):Wyświetl post
Z obecnego, zestawu gajkow to ze swicami szukać 3-4 na eklapowy skład.
Myślę, że nie jest aż tak źle. Natomiast z pewnością brakuje tej drużynie 'dziesiątki', która w meczu zwłaszcza takim jak wczorajszy z przeciwnikiem, który długimi momentami stał w niskim bloku oddając nam inicjatywę, potrafi zrobić dosłownie cokolwiek.
40 kontaktów
0 dryblingów
0 strzałów celnych/niecelnych/zablokowanych, po prostu nic
1 kluczowe podanie, które wygenerowało...0,07xA w zasadzie można pominąć, to coś w stylu podania, po którym Carbo jebnął w trybuny, a algorytmy zapisały to jako key pass i policzyły xA.
Tak się nie da. Celowo nie piszę nazwiska, bo gdzieś od września nie oczekuję/wymagam od tego grajka, że będzie robił rzeczy, do których się po prostu nie nadaje i myślę, że sztab gdyby miał inne opcje to zwyczajnie nie wystawiałby go na tej pozycji.

W perspektywie sezonu wygląda to tak. Zaczęliśmy 10/9 Rodado/Zwolak. Specyficzny mecz. Można powiedzieć, że długimi momentami dużo się teoretycznie nie zgadzało, natomiast wynik jak najbardziej. Mecz, który dobitnie pokazuje, że posiadanie/dominacja nie jest kluczem do wszystkiego. Zwolak odchodzi. Na 10 wskakuje Julek. Każdemu kto zastanawia się dlaczego już nie robimy na boisku rzeczy, które robiliśmy w tych pięciu spotkaniach polecam je po prostu obejrzeć. Zresztą wystarczyłyby chyba skróty. Zwrócić uwagę na przestrzenie, które zostawiali nam przeciwnicy, zagęszczanie przez nich środka pola, a raczej jego brak, wysokość ustawienia bloku obronnego i przestrzeni zostawianej za nim. Stara prawda - grasz tak jak przeciwnik pozwala, a przeciwnicy pozwalali na baaardzo dużo. Do tego wesołe letnie granie. Każdy chce dobrze wejść w sezon. Wiele zespołów próbuje grać odważniej i bardziej otwarcie niż na to je stać. Dochodzą nieskompletowane i niezgrane kadry w ciągle trwającym okienku transferowym.

Od Miedzi zabawa się kończy, a zaczyna poważne granie. P-R-Z-Z-R. Każdy z tych meczy jest niestety sygnałem, że Julek na 10 z lepiej zorganizowanym przeciwnikiem częściej stającym w niskim bloku traci sporo swoich walorów. Wjeżdża koncepcja Julek na skrzydło Duda na 10. Mamy drugą serię Z-Z-Z-Z. Aczkolwiek o ile z Ruchem i Puszczą wygląda to w miarę poprawnie. To z Rzeszowem i Chrobrym przeciwnicy presując wyżej mocno paraliżują nasze budowanie przez 6/8, a mecze wygrywamy omijając ten pressing lagami Grujcica i Carbo. Zresztą z Puszczą też otwarliśmy sobie mecz lagą Carbo.

No i przychodzi Polonia, która sumiennie odrabia lekcje. Z jednej strony presem czyniąc nasze budowanie po ziemi mocno nieskutecznym, z drugiej będąc dobrze ustawiona do neutralizowania długich piłek. Od tamtej pory mamy P-R-Z-R-Z-R-R-R-Z-R. Julek coraz bardziej kojarzy mi się z Goku. Czyli skrzydłowym, który ustawiony na 10 fajnie funkcjonował w innym zespole i rzeczywistości boiskowej innej niż wiślacka. CV też się zgadza. W AusBundeslidze w 20 meczach na dziesiątce ma jedną asystę. Już chyba Goku lepiej tutaj wyglądał. Chociaż Julek wygląda z kolei zdecydowanie lepiej w grze defensywnej. Duda? W teorii to chyba miało wyglądać tak, że skoro przeciwnik staje w szesnastce to Kacper na 10 przed polem karnym małą grą po ziemi ma napędzić nasze rozegranie. W teorii, bo nie bardzo kojarzę mecz, w którym rywal po wyjęciu Dudy z 8 chciał w ogóle czekać na nas w swoim polu karnym.

Wracając do sedna. Sztab chciał grać z Rodado na 10 i widać to był bardzo wyraźnie w letnim presezonie. Żeby było jasne Angel jest lepszą 9 niż Zwolak czy Sanchez, ale potrzebuje 10, która nawet nie tyle obsłuży go asystą, co sama stworzy zagrożenie trochę odciągając od niego uwagę obrońców i robiąc mu więcej przestrzeni. Z drugiej strony nie mamy lepszej 10tki jeśli chodzi o grę do przodu, patrząc na jednoczesną zdolność odnalezienia się zarówno w fazach przejściowych jak i grze na niski blok to jest Angel i dłuuugo nic. Argument, że przegrywamy z nim walkę o środek pola jest dziwny. W jego statsach z Miedzią jeśli chodzi o kontrybucję w grze obronnej (wejścia w pojedynki, przechwyty, odbiory) tego po prostu nie widać. Natomiast legendarna walka o środek pola to już w ogóle słowo wytrych. Jak ją wygrywamy to kończy się posiadaniem ~70%. Patrząc na nasze przygody w tej lidze naprawdę rzadko koreluje to z zadowalającym wynikiem na koniec meczu i nie jestem pewien czy w ogóle taka dominacja przez pełne 90min jest naszym celem. Zdecydowanie bardziej raził natomiast brak naszych szybkich ataków w momentach kiedy Odra przejmowała inicjatywę.

Obecnie to nie jest jedyny problem tej drużyny, ale dla mnie kluczowy jest jednak deficyt na pozycjach 9/10 gdzie nasz najlepszy napastnik jest jednocześnie najlepszą 10tką. Do Polonii różnymi taktycznymi wygibasami dość skutecznie maskowaliśmy półśrodki, którymi łataliśmy braki na 10. Niestety przeciwnicy też się uczą. Bardzo dużo obiecywałem sobie po ustawieniu Rodado/Sanchez i z Miedzią w sumie wyglądało to bardzo poprawnie, bo zagraliśmy chyba najlepszy mecz od miesięcy. Z Odrą poukładało się to personalnie mocno pechowo, ale liczę że właśnie takim ustawieniem 9/10 jakoś dowieziemy ten awans. Nie zmienia to faktu, że przed ESA trzeba tutaj usiąść i zastanowić się co dalej, bo półśrodki, które dały nam dorobek punktowy w 1 lidze w ESA raczej nie przejdą.
Odpowiedz cytując