WildDog napisał(a):

Nie wiem dlaczego po spadku najbardziej forumowi fachowcy czepiają się po kolei trenerów i Królewskiego .
Wg mnie, mamy skład jaki mamy, tzn. na miarę naszych możliwości. A niestety, jest to klasyczny skład wyngla i papy. Może dwóch, trzech zawodników prezentuje jako taka klasę. W obecnym sezonie Jop wycisnął na początku 300% z możliwości tych grajków i baterie wyczerpał. Zostało ciulanie punktów. To samo mag z Kostaryki, zajechał graczy meczami w PP i na koniec ligi brakło paliwa. Kazek Moskal cos pokazał w Europie, i niestet, odbiło się to na wynikach w lidze. Ten skład to dobry na 8-13 miejsce, a że Jop jest z drużyną tak wysoko, trudne do uwierzenia. Jedynie Sobol zbytnio ne podskoczyl powyzej mozliwosci dysponowanego skladu. Po prostu, nie ma kasy, to i grajki jacy sa kazdy widzi. Awansu raczej nie przegramy, ale w razie tego trza kilkunastu graczy dokupić.
|
To znaczy jakie są te grajki ? Czy nie takie same jak na początku sezonu? O czym Ty w ogóle mówisz, jakie baterie? Przecież w zimie w Turcji mieli te baterie ładować. Na początku wygraliśmy chyba z 6 meczów pod rząd ze średnią 3 bramki na mecz

. Tak gra skład na 8-13 miejsce?

. Problem nie jest w umiejętnościach piłkarzy tylko w umiejętnościach trenera do ich wykorzystania.
Na początki piłkarze liczyli na sprawiedliwego trenera, który będzie wystawiał tych w najlepszej formie, dlatego starali się i walczyli. Niestety Jop miał swoich pupili, a duża część nie dostawała w ogóle szansy. Baniowski to był pierwszy sygnał, że coś jest nie tak. Królewski załagodził spór, który Jop jeszcze podkręcał. Co jest z Kutwą, co z Omicem, co z Mikulcem. Bozic wczoraj najlepszy ba boisku pewnie by wcale nie zagrał. Krzyżanowski na prawej pomocy? Tylko Uryga nagle znowu jest Kapitanem. Przecież to jest cyrk.
Jop rozpieprza ten zespół od środka swoją hierarchią i durnymi decyzjami.