Markus napisał(a):

To się zgadza. Absolutnym kuriozum jest sytuacja, w której niski Duda kryje dużo wyższego rywala na krótkim słupku przy dośrodkowaniu. Za takie ustawianie drużyny wraz z kryciem przy stałych fragmentach gry odpowiada sztab. Można więc tu mówić o ogromnym błędzie tego sztabu.
Nawiasem mówiąc, Kacper w tej sytuacji chyba nawet nie próbował skakać i walczyć. Też zachował się fatalnie.
|
To jest raczej pomysł Jopa i sztabu, bo nawet komentarorzy zwrócili na to uwagę po kolejnym zmarnowanym przez Odrę wolnym że Duda znowu krył kolesia któremu sięgał po łokieć na kluczowej pozycji. To nie jest przypadek.
To że Duda nawet nie skacze to już jego wina, a nie jest to pierwszy raz. Nie wiem czy to głupota, czy zniechęcenie robieniem na życzenie trenera czegoś co jest zupełnie bez sensu, ale straciliśmy tak mnóstwo goli. I nikt nie wyciąga wniosków. A wniosek to - Duda i James nie mogą grać razem, z wielu powodów, ale ten o braku centymetrów jest sam w sobie bardzo ważny.
DLATEGO pisałem że nie mamy nikogo kto może zastąpić Marka Carbo i że jest to poważny problem. W normalnym klubie, normalny trener którynie uważa się za wszechwiedzącego próbowałby jakoś temu zaradzić. Jop woli udawać że problem nie istnieje.
Próba lansowania od lat Dudy jako kręgosłupa drużyny (praktykowana przez niektórych również na tym forum) zwyczajnie się nie broni, nigdy się nie broniła. To piłkarz chimeryczny, powinien grać tylko kiedy akurat jest w dobrej dyspozycji i raczej otoczony graczami silniejszymi fizycznie niż on, zdolnymi powalczyć o górne piłki. I co kilka miesięcy wracamy do tej samej dyskusji...
Ale absurd który oglądamy to po równo wina klubu i trenera. Ta wieczne próby bycia innym i udowadniania że warunki fizyczne nie grają roli. W pierwszej lidze?! Oczywiście że mają znaczenie.