Jopenko wpuścił na boisko kontuzjowanego Rodado. Powtarza motym z meczu ze Zniczem i kontuzjowanym Krzyżanowskim...Chłop jest niepodrabialny
A poza tym, do przerwy beznadziejna Wisła. To znaczy, typowa już, od miesięcy drużyna Maestro Jopa.
Jeżeli nawet uda się cudem awansować, on nie ma prawa pracować jako pierwszy trener w ekstraklasie
Po meczu będzie tradycyjne: "rywale dominowali warunkami fizycznymi i byli groźni po SFG"...
Ja prdl...w jakiej formie muszą być Carbo i Omic...no chyba że Maestro Jop odwala betonozę

?
Remis będzie tutaj wielkim sukcesem