|
ludzie chyba nie sa powazni.
Jak mozna w ogole rozmawiac o skladzie nie chodzac na treningi, nie ogladajac tych zawodnikow caly tydzien?
Skad ktos moze wiedziec czy ktorys mial sraczke trzy dni albo czy nie podkrecil kostki.
Potem po meczu kiedy wynik, przebieg gry, dyspozycja oraz taktyka przeciwnika sa juz wszystkim znane to zaczynaja sie dyskusje czy powinien grac ten czy tamten. Przecierz to niedorzeczne.
Jeszcze bym zrozumial gdyby te dyskusje byly przed meczem i poparte obserwacjami treningu czy wgladem w zdrowie poszczegolnych zawodnikow ale po meczu? Po meczu to kazdy madry, pewnie i trener sam niejednokrotnie wybralby inny sklad gdyby mogl cofnac czas.
Ostatnio edytowane przez As : 18.03.2026 o godz. 12:39.
|