|
Oglądałem wczoraj ich mecz z Tychami i sorry ale to Tychy same sobie strzelały-dosłownie i w przenośni.
2 pierwsze bramki to Monty Python,3 to praktycznie brak obrony przy SFG,4 karny Łasica ograny jak dziecko i łapie w pół maliniaka.Może w innych meczach oni grają dobrze ale w tym wczorajszym niczego wielkiego nie pokazali.
|