|
Komisja dyscyplinarna PZPN rozwiązała dziś jeden z najtrudniejszych dylematów moralnych polskiej piłki. Złamałeś zasady licencyjne i nie wpuściłeś kibiców? Żaden problem, mamy dla Ciebie rozwiązanie - mandat.
Jak za złe parkowanie.
Kulesza obiecywał walkower publicznie. Dostaliśmy dowód na to, że słowo prezesa federacji jest warte mniej niż kara którą Śląsk zapłaci z petty cash.
Wisła straciła punkty. Śląsk zapłacił. Sprawiedliwość wymierzona, wszyscy do domów.🙃
No i świetnie. Właśnie opublikowano zaktualizowany oficjalny cennik za dyskryminację kibiców w polskiej piłce. Każdy klub może sobie teraz policzyć czy opłaca się nie wpuścić fanów rywala, zdobyć trzy punkty i zapłacić mandat. Jeśli matematyka się zgadza - a przy odpowiedniej stawce meczu będzie się zgadzać - to po prostu tak będzie wyglądać polska piłka.
Brawo. Naprawdę. Wzorowa robota.
I to jeszcze nie koniec spektaklu, bo komisja odwoławcza jeszcze nie zasiadła. Trzymam się za fotel z niecierpliwości. Śląsk złoży odwołanie - zakład, że dostanie redukcję? Bo czemu nie - ryzyko jest zerowe, precedens już ustalony, a federacja właśnie pokazała jak bardzo jej zależy.🤡
Polska piłka w pigułce. Ofiara traci punkty, sprawca płaci mandat, prezes federacji zapomina co mówił tydzień temu.
Normalność.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"
|