Wyświetl pojedynczy post
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13
Stary 15.03.2026, 10:37
Karherop napisał(a):Wyświetl post
Tylko na tym forum 40% kibicow w innym temacie z typowaniem wyników nie wierzylo w awans do esa.

Nie rozstrzygam czy to przez trenera Jopa czy przez jakość kadry, ale sezon zaczynaliśismy w przeświadczeniu ze mamy pol skrzydłowego, jednego napastnika i zadnego lewego obrońcy. A o ile pamietam nikt Jopa nie chcial zwalniać, jak chocby Sobolewskiego po barażu.

Nastroje sa u nas takie że albo mamy najlepsza kadre w lidze z ktora obowiazkiem jest awans, albo te same osoby nadają że 3/4 nadaje sie do tarcia chrzanu i trzeba wywalic juz po awansie. I tak to sie kręci.

Odnośnie samego meczu z Miedzia, to gdyby funkcjonowały zmiany powrotne (a wlasciwie to czemu nie, skoro w 90% dyscyplin druzynowych są) to Duda nadawal sie do zmiany w 30 min i powrotu w 2 polowie, ale patrzac jak gra nam sie nie kleiła we wcześniejszych spotkaniach jest dla nas kluczowym zawodnikiem.

Przez pryzmat wyniku wiele decyzji się obroniło. Imo krytyka Jopa po tym meczu mnie dziwi. Taki Sanchez byl do zmiany, ale trener (sztab) widział więcej. Wiecej na pewno bylo do zarzucenia w meczu ze Zniczemu.



Tylko czy to jest filozofia Jopa czy filozofia klubu?

Za to co pokazuje Wisla na boisku juz dawno przestala odpowiadac jedna osoba.
Podawanie do bramkarza pod presją rywali podejrzewam że nie jest wpisane w tezy założycielskie Wisły Królewskiego. To raczej próba "bycia nowoczesnym" bez zrozumienia różnic w materiale piłkarskim.
Można grać ofensywnie i z polotem (a z grubsza o to chodzi właścicielowi) bez klepek z Letkiewiczem i turlania piłki między obrońcami przez kilkanaście-kilkadziesiąt sekund. Ba - zaryzykuję nawet stwierdzenie, że kiedy szybko wyprowadzaliśmy piłkę to stwarzaliśmy o wiele większe zagrożenie niż wymieniając bezsensowne podania w bloku obronnym.

Także nie, to wina trenera. Nie graliśmy tak na początku sezonu i nie graliśmy tak z Miedzią, z bardzo dobrymi efektami.

Jeszcze napisz że Królewski wymaga od Jopa żeby nie robić zmian przed 60-tą, a najlepiej robić je po 80-tej minucie. To na pewno też filozofia klubu, dlatego sztab sportowy na uszach stawał żeby mu zapewnić możliwie liczną i wyrównaną kadrę, nawet szarpnięto się w zimie na wysokiego napastnika mimo braku pieniędzy. I na pierwszą ligę to są w większości bardzo dobrzy piłkarze, większość klubów wzięłaby ich z pocałowaniem ręki do pierwszego składu. Wystarczy pooglądać trochę pierwszej ligi żeby zrozumieć jaki materiał piłkarski biega tu po boiskach, a w tabeli różnice punktowe są bardzo niewielkie, liga jest wyrównana.

Są też takie detale za które prezes już na pewno nie odpowiada. Na przykład zabronienie Dudzie strzelania czy nawet wykonywania rzutów wolnych, zwłaszcza jeśli wynik jest akurat niekorzystny. Jemu strzał z dystansu wychodzi raz na kilkadziesiąt meczy, to zwyczajne marnowanie sytuacji. I co, Królewski wszedł do szatni i kazał Kacprowi ładować po trybunach? Jest Erthaler, jest Rodado na boisku - oni przynajmniej trafiają zwykle w okolice bramki.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 15.03.2026 o godz. 10:56.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując