Wyświetl pojedynczy post
Cymes
Senior Member
 
Od: 07.2004
Skąd: z prawego brzegu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6
Stary 15.03.2026, 09:53
s1mone napisał(a):Wyświetl post
Lelieveld jest obecnie w lepszej dyspozycji, ostatnio też to jego krycie na radar rzadsze
Dyskusyjne. Pamiętasz z meczu jakieś spektakularne interwencje, odbiory Lelievelda. Ogólnie wiem co widziałem i to w zasadzie mi wystarcza, ale żeby nie było, że bawię się we wrażenia artystyczne jak niektórzy tutaj.

Nasze boki w tym meczu.
ground duels/won, recoveries
Lelieveld 5/1, 4
Ertlthaler 12/6, 7

Giger 10/4, 7
Duarte 14/7, 11

Samo w sobie to jeszcze niekoniecznie o czymś świadczy, ale już sam balans między pracą obrońcy, a skrzydłowego wydaje się trochę zaburzony w stosunku do strony Gigera/Duarte. Oczywiście kontekst ma tutaj spore znaczenie. Mianowicie wiodącą stroną jeśli chodzi o ataki Miedzi była nasza prawa, więc Lelieveld miał po prostu mniej roboty. Dlaczego tak się stało? Gdybym był Niedźwiedziem i miał do wyboru atakować stronę Gigera, albo Lelievelda to zdecydowanie wybrałbym tę Holendra. Co więcej, patrząc na mapy ataków w poprzednich meczach Miedzi to właśnie nasza lewa była u nich wiodąca. Wydaje się, że taki był pierwotnie plan. Tutaj wjeżdża kolejny kontekst, czyli heat mapy Dudy i Igbekeme. Skoro Miedź w przekroju całego spotkania atakowała częściej naszą prawą to w przemieszczaniu się naszych 6 i 8 w tercji obrony powinno to być widać. Otóż nie. Obydwaj panowie spędzili w obronie wyraźnie więcej czasu po lewej niż prawej stronie.

No to zobaczmy jak wyglądało to w przypadku Krzyżana z Wieczystą.

ground duels/won, recoveries
Krzyżanowski 14/4, 8
Duarte 13/5, 3

Stosunek skrzydłowy/obrońca jeśli chodzi o wkład w gre obronną wygląda na dużo bardziej zbalansowany. Warto przy tym podkreślić, że stroną wiodącą u Wieczystej była nasza lewa, więc Kazek ewidentnie szukał tu błędów młodego. Heat mapy naszych 6/8 też wyglądają dużo normalniej. To znaczy strona wiodąca przeciwnika jest przez naszych pomocników bardziej zaakcentowana, ale i tak w mniejszym stopniu niż niewiodąca z Miedzią.

Bardzo wyraźnie widać, że Ertlthalerem, Dudą i Igbekeme stworzyliśmy po naszej lewej rygiel, za którym schowaliśmy Lelievelda i skanalizowaliśmy grę Miedzi na naszą prawą stronę. Miedź zresztą przez ponad pół godziny uparcie waliła w ten rygiel głową notując masę strat przez uporczywe próby pchania swoich akcji naszą lewą. Lelieveld nie zagrał w obronie meczu ani złego, ani dobrego. Po prostu miał ogromny komfort, z którego umiejętnie skorzystał dając w grze ofensywnej swój wkład w końcowe zwyciestwo. Mówiąc wprost, ustawieniem taktycznym całkowicie zminimalizowaliśmy ewentualne efekty jego ciągłych spóźnień i regularnego przegrywania 1vs1. Po prostu wybiliśmy Niedźwiedziowi z głowy ataki stroną Holendra, ale w samych liczbach Juliana widać, że jego wkład był w tym minimalny.

Całość pokazuje pracę jaką wykonuje sztab przygotowując drużynę do każdego meczu starając się wyciągnąć to co najlepsze jednocześnie maskując słabsze strony. Chociaż i tak znacznie ciekawszym taktycznie niuansem był powrót po ponad pół roku Rodado na 10, bez którego raczej nie wygralibyśmy tego spotkania. Tutaj można by się nawet bardziej rozpisać. Tymczasem na koniec forumowi "eksperci" i tak wysrają z siebie, że to samograj, który wygrywa nie dzięki pracy sztabu, ale pomimo niej.

Aż faktycznie w kontraście korciłoby wrzucić co miał taktycznie do zaoferowania Rude kiedy przeciwnik postanawiał eksploitować naszą słabszą stronę w asymetrycznym ustawieniu, ale tak jak niektórzy piszą to grzebanie w trupach. To po pierwsze. Po drugie w sumie nie ma tam czego analizować, a po trzecie - kto miał zrozumieć to zrozumiał już wtedy, wałkowanie tego n-ty raz nic nie zmieni.
Odpowiedz cytując