pepe72 napisał(a):

To "nagle" to kur*a od Wojtowicza w studio Reymonta?
Jak się Pan Trener Mariusz Jop uczy i wyciąga wnioski, oraz utrzymuje nas ze średnią 2,08 na pierwszym miejscu to niech trochę poeksperymentuje.
I mamy teraz kilka miesięcy by sprawdzić co działa, a co nie działa. By się nie zdziwić w lipcu w e-klapie.
A op...l byle kulturalny zawsze jest przydatny.
Tylko operdalacze niech też trzymają perspektywę i chwalą Pana Trenera Mariusza Jopa po wygranych.
Tak przy okazji, to chyba nawet komentujący mecz chcieli zmienić Sancheza po pierwszej połowie. A ten miał udział przy dwóch bramkach od 83 minuty.
|
Napisałem, że nie jestem zwolennikiem zmiany trenera, bo Jop to jakoś klei, ale są niepokojące sygnały od dłuższego czasu.
Mecz z Miedzią jest akurat specyficzny. Tutaj z jednej strony przeciwnik który gra poza granicą boiskowego chamstwa i brutalności (przy biernej postawie sędziów), ale na tyle dobry piłkarsko żeby być groźnym, z drugiej - fartowne zwycięstwo, bo Jordi mając piłkę meczową zawalił w słupek, ale szczęśliwie i powiniem Rodado na rękach nosić za jego instynkt w polu karnym, bo myślę że byłby tutaj zupełnie inny odbiór jego postawy gdyby Angel nie dobił piłki.
Jop sparaliżowany przy linii , mimo że Duda z Igbekeme ewidentnie sobie nie radzą w obronie z drwalami z Miedzi i Kacper musiał zejść kulejąc po kolejnym (dziesiątym?) ostrym faulu. To nie tak powinno wyglądać...
Myślę że akurat ostra reakcja po Zniczu potrząsnęła trochę Jopem, który za bardzo uwierzył że ma już wszystko opanowane i wystarczy teraz konsekwentnie kontynuować swoją filozofię. Tak naprawdę początek ligi z perspektywy czasu to w równej mierze zwyżka formy kilku piłkarzy, brak zgrania i ogarnięcia rywali oraz fart. Nie można udawać że jest super bo jeszcze mamy dobrą średnią, bo najpóźniej za pół roku czeka nas brutalne przebudzenie...
Liga układa się pod nas, reszta stawki jest bardzo wyrównana i wypracowana wcześniej przewaga powinna wystarczyć, ale to przypomina Termalikę z zeszłego sezonu. Tę samą która niedługo wróci do pierwszej ligi. W Ekstraklasie filozofia Jopa może zostać w ekspresowym tempie wyjaśniona, tam już nie będzie tak gigantycznej różnicy jakości piłkarskiej na naszą korzyść. Nie takich młodych zdolnych trenerów awansujących w pięknym stylu tam już zezłomowano.