|
Królewski też pokazał jaki jest krótki. Dziesiątki razy interweniował i gówno zrobił. Teraz wychodzi na to, że krótki Królewski myśli że coś ugra szantażem. Jak jest jakaś droga prawna aby pominąć PZPN i zaskarżać takie decyzje to ja powinien wykorzystać, zamiast walkowery oddawać.
Kluby nie wpuszczając nas robią to co mogą robić. Wystarczy podkładka, jakiś pseudo papier z decyzją policji itp i już wpuszczać kibiców nie trzeba. Także jedyna opcja to jest dociekanie w sądzie czy wszystko było robione zgodnie z prawdą i przepisami.
Prawda jest taka, że to Wisła jest ja łasce PZPNu a nie odwrotnie.. skończy się tak, że Królewski dostanie liścia, odwróci się na pięcie i wróci z płaczem, bo wystarczy, że mu zagrożą punktami ujemnymi = brak awansu, i sobie może te swoje walkowery w dupę wsadzić.
Niestety człowiek ten jest atencyjny, o nim musi być głośno i tutaj najprędzej bym szukał powodów takiej decyzji. Wchodzenie w dupę kibicom z młyna też jest tu bardzo prawdopodobna przyczyna. Być może chce upiec ja jednym ogniu kilka pieczeni, kosztem awansu Wisły
Ostatnio edytowane przez Jaroo1 : 05.03.2026 o godz. 23:09.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|